Marsel

Ścieżki kręte, jak zawsze. Jest dobrze…

Gran Torino, czyli zagraj to jeszcze raz, Clint…

Nigdy nie zapomnę miny Martina Scorsese (1942), który usłyszał, że najlepszym reżyserem w 2005 roku został Clint Eastwood (1930), który (jak rasowy, czarny koń wyścigów o statuetkę) zdystansował “Aviatora” swoim dziełem “Za wszelką cenę”. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej mówiono o tym, że zasłużony Scorsese (Taksówkarz, Wściekły byk, Chłopcy z ferajny, Wiek niewinności) musi w końcu zdobyć swojego pierwszego Oscara (na zrobienie “Aviatora” dostał gigantyczny budżet). Tak praktycznie rozpoczęła się nowa era w historii Clinta – reżysera i aktora, który okazał się jak dobre, dojrzałe i wytrawne wino. I filmem “Gran Torino” pokazał swoją klasę.

gran-torino-02

Zacznijmy od fabuły. Clint gra w swoim filmie weterana wojny w Korei polskiego pochodzenia. Walt Kowalski ma silne korzenie rasistowskie, które zderzają się ze zmieniająca się Ameryką (zostaje “otoczony” sąsiadami imigrantami, których obecność zostaje skonfrontowana z jego uprzedzeniami).

gran-torino-01

Urodzony w 1930 roku, Walt (w tym samym roku, co Clint) zostaje wdowcem. Stetryczały złośliwiec bezpardonowo obchodzi się z ludźmi, którzy nie przystają do jego wartości i przekonań. Aż w końcu  przychodzi moment, w którym tuż obok wprowadza się wietnamska rodzina. Walt, mocno zaczepiony w etosie Wietnamu, staje do egzaminu ze swojego życia społecznego. Wbrew własnej woli zdaje go lepiej, niż można było przypuszczać.

gran-torino-03
Film Eastwooda to kawałek dobrego kina, który urzeka bezpośredniością. Quasi-rasistowskie kwestie Walta tworzą komediową warstwę filmu. Emocje, które zmieniają zgorzkniałego i starego weterana – dają spore pole do tragiczno-obyczajowej historii człowieka, który nieuchronnie zbliża się do śmierci. I doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Podobnie, jak i z ciążących na nim grzechów przeszłości.

gran-torino-05
Eastwood zapowiedział, że “Gran Torino” to jego pożegnanie z aktorstwem. I to stwierdzenie wymaga dodatkowego spojrzenia na ten film. Wymaga również zdradzenia, że Walt Kowalski ostatecznie ginie, a jego śmierć raczej należy traktować nie tylko w kategoriach (oderwanej od tego stwierdzenia) fabuły.

gran-torino-04
Eastwood  żegna się z aktorstwem w doskonałym stylu – robiąc film, który z jednej strony ma pokazać jego heroiczną osobę (w ilu filmach Eastwood stał naprzeciw większości, która ma inne zdanie niż on?), a z drugiej jest jego pożegnaniem ze wszystkimi, którzy zetknęli się z granymi przez niego postaciami. To oczywiście może sprawiać wrażenie, że film jest bardziej familijny, jednak nic nie odbierze “Gran Torino” tego, że to film dobrze zrobiony, ciekawy i taki, którego nie można określić inaczej, jak kawał solidnego kina.

clint-eastwood-01
“Gran Torino” to list pożegnalny Harry’ego Callahana, sierżanta Toma Highway’a i każdego innego aktorskiego wcielenia Clinta, które zapadło nam w pamięci. I jest tam miejsce dla Walta Kowalskiego, bo film zostaje w pamięci i wyzwala spore pokłady refleksji. Czy tym filmem Clint chce nam powiedzieć, że pogodził się z nieuchronną śmiercią, do której wiekowo się zbliża? Czy chciał podkreślić to, jak bardzo czuje się “z boku” i że przez cały czas przyglądał się ograniczeniom, które dla jednostki stwarza życie wewnątrz społeczeństwa? I że jakiekolwiek byłyby to ograniczenia i jak wielką wojnę byśmy z nimi prowadzili – w końcu może przyjść czas, kiedy bycie oddanym dla innych wydaje się jedynym właściwym rozwiązaniem?

clint-eastwood-02
Polecam “Gran Torino”. Szczególnie na wieczór, który pozwoli nam oddać się skrajnym emocjom, które pozostawia po sobie poszarpany od myśli mózg. Clint Eastwood – Aktor schodzi ze sceny niepokonany, a jego dorobek aktorski każe pochylić głowę przed człowiekiem, który nie tylko chciał być z nami szczery, ale i takie wrażenie po sobie pozostawia.


Tagged as , , , + Categorized as Kinematograf, Polecam


Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!


Komentarzy 5

  1. Iron chciał(a) powiedzieć, że:

    Ech, ale ostrzegaj przed spoilerami w tekście. Teraz już będę musiał oglądać film znając po części zakończenie…

  2. Marsel chciał(a) powiedzieć, że:

    No przepraszam bardzo, ale praktycznie nie miałbym o czym pisać w połowie akapitów. Poza tym to, że Walt zginie, można wyczuć już po 30 minutach oglądania filmu. To koleś na pustyni życia, któremu nagle “przeszkodziła” wietnamska familia. Gwarantuję ci, że mimo tego przecieku informacji w powyższym poście film ci się:
    a/ spodoba
    b/ zaskoczy
    c/ poruszy

    Don’t panic ;)

  3. Iron chciał(a) powiedzieć, że:

    Ok, wierzę. W sumie przez to wszystko, Gran Torino, które czeka na swoją kolej do obejrzenia, właśnie wskoczył w czołówkę kolejki. I to nawet przed Wrestlera i Fanboys :)

  4. Marsel chciał(a) powiedzieć, że:

    Ciekaw jestem, jak ci się spodoba ;)

  5. bykol chciał(a) powiedzieć, że:

    już dawno żaden film po obejrzeniu nie siedział mi tak długo w głowie:)

Zostaw komentarz

Formatowanie tekstu XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>