Marsel

Ścieżki kręte, jak zawsze. Jest dobrze…

Sia – Lady Croissant [chillout, female vocalist, indie]

Dwa i pół roku trwało, aż przypadkiem natknąłem się na płytę “Lady Croissant”, żeby przez kilka dni słuchać jej co najmniej dwa razy dziennie i uznać za najlepszy, spóźniony prezent na imieniny, który niebawem sobie sprawię. I o dziwo mówię o płycie “Live”. O dziwo, bo atmosfera na niej jest tak wyjątkowa, że nie zamieniłbym jej na żadnego studyjnego longplaya.

sia-lady-croissant-2007

Sii słucha się przyjemnie. Płytę otwiera studyjny “Pictures”, ale zaraz za nim czai się koncertowy “Don’t Bring Me Down”, który wprowadza nas w spójną całość. Całość (co trzeba dodać) stanowiącą wspaniały popis umiejętności wokalnych Sii, która krąży między dźwiękami spokojnymi a jazzowo/soulowymi wycieczkami.

Płyta świetna jakościowo jeśli chodzi o brzmienie, a spokojna publiczność w tle sprawia, że czujemy się jak w ciemnym klubie, gdzie publiczność słucha występu gwiazdy wieczoru, popija wino i kawę i zaciąga się masowo nikotyną.

sia-lady-croissant-live

Jak dla mnie płyta nie ma słabych stron. I co z tego, że najbardziej w chwili obecnej uwielbiam ten moment koncertu, kiedy z rewelacyjnego “I go sleep” (cover The Kinks) Sia przechodzi w (znane podobno z “Sześciu stóp pod ziemią”, którego nie oglądam) “Breathe me”. Płytę słucham od początku do końca, by po dwóch, trzech odsłuchaniach wrócić do cudownego “I go sleep”.

I jeszcze jedno się nie zmienia podczas kolejnych odsłuchań “Lady Croissant”. Za każdym razem słysząc na niej “Breathe me” pamiętam, że to przedostatni utwór i bisów nie będzie – tylko ostatni, rewelacyjny “Distractions” (który kiedyś nagrała z Zero 7).

Słuchając, czuje się jak na jednym z najlepszych koncertów, który nie chcę, żeby się skończył…


Tagged as , , , , + Categorized as Mjuzzz, Polecam


Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!


Zostaw komentarz

Formatowanie tekstu XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>