Muzyczne podsumowanie lata i początków jesieni
Dawno już nie robiłem muzycznych podsumowań, więc pora to nieco nadrobić. A powinno być ciekawie, bo w kolejce mamy sporo dobrej muzyki. Niestety utwory głównie świeże i bez teledysków. Proszę się więc poczęstować dźwiękami.

Skream – Tortured Soul

Zacznijmy od Skreama, który podobno tworzył podwaliny dubstepu, by w końcu wyskoczyć z własną płytą – pełną minimalizmu, ale doskonale wpasowująca się w świadomość sfrustrowanego społeczeństwa. Poniżej torturowana dusza, która u mnie wpasowała się najszybciej.
Parov Stelar – Ragtime (feat. Lilja Bloom)

O Parovie Stelarze już pisałem, ale warto wspomnieć o nim raz jeszcze. Na najnowszej płycie “Coco” Parov zaciągnął do współpracy (obdarzoną pięknym głosem) Lilję Bloom. Wyszło z tego coś fajnego, ciekawego i wartego kilkukrotnego posłuchania.
Andy Korg – I don’t care (feat. Dani Cargo)

A jeśli już jesteśmy przy Parovie – to będzie o Andy’m Korg’u, którego ścieżki z Parovem kilka razy się skrzyżowały. Tym razem jednak nie remix Parova, a czysty Andy, który z Dani Cargo wypuścił coś tak świetnego, jak poniżej.
Hird – Keep You Kimi (feat. Yukimi Nagano)

Jesiennie nam się zrobiło, ale jeśli już jesteśmy przy paniach wspomagających panów to pora na Hird, który wraz z Yukimi Nagano (Little Dragon) przygotował dla nas coś równie smakowitego.
Ladytron – Destroy Everything You Touch

Tym razem electropop z Londynu. Nowość to żadna, bo na rynku od dekady. Jednak ten kawałek z 2005 roku warty jest zaczepienia.
Cloud – Thinking of you (feat. Yoanna)

I kolejny przykład pani wspomagającej pana. I chociaż nie wiem nic na temat Cloud to umieszczam go jako jeden z tych kawałków, który gdzieś tam za mną krążył przez ostatnie miesiące.
Soap&Skin – Cynthia

A na sam koniec pozostawiłem sobie dwie panie, które silnie mnie wciągają w jesienną melancholię. Soap&Skin to 19-letnia Anja Plaschg, która muzyką wyrwała się z jakiejś malutkiej miejscowości Gnas przy wegiersko-słoweńskiej granicy (a była tam zaczepna i antyspołeczna). Jej debiutancką “Lovetune for Vacuum” przesłuchałem już tyle razy, że nie jestem w stanie podać choćby przybliżonej ilości odsłuchań. Uwielbiam i się dzielę.
Lunascape – Outside
A na koniec nieco bardziej mainstreamowo, ale z pięknym wokalem i przyjemną muzyką. Gwarantuję, że warto otworzyć ten link: http://www.youtube.com/watch?v=cq7B_FAYrsw
Ktoś poleca coś swojego?
Tagged as Andy Korg, Cloud, Dani Cargo, Hird, Ladytron, Lilja Bloom, Lunascape, Parov Stelar, Skream, Soap&Skin, Yoanna, Yukimi Nagano + Categorized as Mjuzzz, Podsumowania

Interesujący gust muzyczny. Z wyjątkiem Skreama i Ladytron to dla mnie same nowości, choć słuchało się tego z przyjemnością, w szczególności w ucho wpada Soap&Skin. Pozdrawiam :)
Dzięki LooZ. Myślę, że sporo muzyki przewija mi się na co dzień. Tu starałem się wrzucić to, co mi się spodobało, a co może nie być znane. A Soap&Skin jest nieziemska ;)