<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Marsel &#187; Kinematograf</title>
	<atom:link href="http://marsel.webbo.pl/index.php/category/cinema-tlocznia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://marsel.webbo.pl</link>
	<description>Ścieżki kręte, jak zawsze. Jest dobrze...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 21 Jul 2010 11:57:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4553</generator>
		<item>
		<title>Predators</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/07/21/predators/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/07/21/predators/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2010 11:57:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Adrien Brody]]></category>
		<category><![CDATA[Nimród Antal]]></category>
		<category><![CDATA[Predator]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Rodriguez]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=2072</guid>
		<description><![CDATA[Tak, należę do tych, którzy jarają się postacią Predatora &#8211; międzygalaktycznego łowcy, który nieustannie organizuje sobie łowy, żeby dowodzić swojej siły, sprytu i umiejętności walki. To przez to właśnie wyprawa Arnold Schwarzeneggera do dżungli zakończyła się kiedyś mazaniem się w błocie (1987). Wskrzeszenie Po dwóch, niezwykle słabych częściach &#8220;Alien vs Predator&#8221; było źle. Było naprawdę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">T</span>ak, należę do tych, którzy jarają się postacią Predatora &#8211; międzygalaktycznego łowcy, który nieustannie organizuje sobie łowy, żeby dowodzić swojej siły, sprytu i umiejętności walki. To przez to właśnie wyprawa Arnold Schwarzeneggera do dżungli zakończyła się kiedyś mazaniem się w błocie (1987).</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2073" title="predators-adrien-brody-00" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/07/predators-adrien-brody-00.png" alt="" width="497" height="319" /><span id="more-2072"></span></p>
<h2>Wskrzeszenie</h2>
<p>Po dwóch, niezwykle słabych częściach &#8220;Alien vs Predator&#8221; było źle. Było naprawdę źle. Dlatego, kiedy usłyszałem, że powstaje nowa część, która ma powrócić do korzeni. Producentem Robert Rodriguez, reżyserem Nimród Antal (ten od węgierskich &#8220;Kontrolerów&#8221;) a główną rolę zagra Adrien Brody &#8211; moje zainteresowanie zostało wyraźnie pobudzone. Czy było warto?</p>
<h2>Powrót do korzeni</h2>
<p>Znów mamy dżunglę. Znów mamy latające pułapki z grubych pni drzew. Jednak jest inaczej, bo tym razem nie jesteśmy na ziemi, ale na obcej planecie (prawdopodobnie należącej do Predatorów). To tutaj mamy potężny rezerwat, w których odbywają się łowy. Naprzeciw siebie staje kilku przypadkowo dobranych (lecz brutalnych i bezwzględnych) zabójców i Predator. Zanim dojdzie do konfrontacji obie strony zaczynają się poznawać, a Predator ma w tej sytuacji uprzywilejowaną pozycję.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2075" title="predators-alice-braga-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/07/predators-alice-braga-02.png" alt="" width="500" height="352" /></p>
<h2>Plusy?</h2>
<p>Bardzo dobra gra Adriena Brody&#8217;ego, który z sukcesem zmierzył się z postacią stworzoną przez Schwarzeneggera w pierwszej części (porównanie celowe, bo ten film wielokrotnie wraca do początku serii). Nawet głos Adrien&#8217;a robi wrażenia i nie zastanawiamy się choćby przez moment, czy mamy do czynienia z pianistą czy żołnierzem-najemnikiem.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-2074" title="predators-adrien-brody-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/07/predators-adrien-brody-01.png" alt="" width="500" height="367" /></p>
<p>Powroty do pierwszych części serii mogą być pułapką, jednak w tym przypadku wyszły filmowi na dobre &#8211; jak np. cena walki Hanzo, który staje naprzeciw Predatora z mieczem samurajskim aż pcha do głowy scenę, kiedy w pierwszej części Indianin Billy staje naprzeciw Predatora uzbrojony tylko w nóż. Walka Hanzo jest jednak wiarygodna i zrobiona realistycznie, czym broni się przed zarzutami o brak pomysłowości i wtórność.</p>
<h2>Minusy?</h2>
<p>To mało wyrazista grupa bohaterów. Poza Brodym reszta prezentuje się poniżej poziomu, który pociągnąłby ten film wyżej. To także rola Laurence Fishburne, która skończyła się zanim zdążyliśmy się do niej przyzwyczaić i ją w pełni ogarnąć.<br />
Mimo że film broni się przed zarzutami o bezmyślną wtórność i jest zdecydowanie lepszy od dwóch ostatnich produkcji o Predatorach &#8211; wiele mu brakuje i z takim uczuciem można zakończyć jego oglądanie. Oczywiście &#8211; to film fantastyczny, z efektami, więc nie można oczekiwać i spodziewać się zbyt wiele, jednak mnie to nie przekonuje. Dlatego poproszę o część kolejną, koniecznie z Adrien&#8217;em Brody&#8217;m i z nową ekipą, która wraz z nim stawi czoła Predatorom w jeszcze bardziej pasjonującej dla oka walce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/07/21/predators/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>System 09, czyli co się wydarzyło dwie dekady temu</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/02/08/system-09-czyli-co-sie-wydarzylo-dwie-dekady-temu/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/02/08/system-09-czyli-co-sie-wydarzylo-dwie-dekady-temu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Feb 2010 07:49:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[Rocznik '81]]></category>
		<category><![CDATA[Solidarność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1621</guid>
		<description><![CDATA[Zaciera się wiedza o komunizmie. Mamy już nowe pokolenie, które te czasy może poznać jedynie na nudnych lekcjach historii i tak naprawdę ma już gdzieś kwestię Solidarności, Wałęsy czy Jaruzelskiego. Tym bardziej warto cokolwiek napisać nie tylko o tym, co miało wówczas miejsce, ale i również o tym, że to wszystko, co czytamy w podręcznikach, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">Z</span>aciera się wiedza o komunizmie. Mamy już nowe pokolenie, które te czasy może poznać jedynie na nudnych lekcjach historii i tak naprawdę ma już gdzieś kwestię Solidarności, Wałęsy czy Jaruzelskiego. Tym bardziej warto cokolwiek napisać nie tylko o tym, co miało wówczas miejsce, ale i również o tym, że to wszystko, co czytamy w podręcznikach, może być próbą zatajenia pewnych kwestii.<br />
<a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1647" title="system-09-aleje-solidarnosci-1" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-1.jpg" alt="" width="500" height="356" /></a><span id="more-1621"></span></p>
<p>Dla jasności &#8211; nie staję po żadnej ze stron. Nie mówię o prawdzie objawionej. Gdybym był o dziesięć lat starszy i przeżywał to, o czym będzie mowa, być może posiadałbym wiedzę najprawdziwszą &#8211; opartą nie tyle o czyjeś zdanie, ale o wyczucie sytuacji, w której odbywało się moje życie. Kiedy upadał komunizm &#8211; miałem 8 lat. Minęło wiele lat, zanim zrozumiałem to, co się zdarzyło. Minęło kolejnych kilkanaście, żebym zrozumiał &#8211; że to coś mogło wyglądać zupełnie inaczej.</p>
<h2>Bez święta</h2>
<p>To ciekawy wniosek. My, jako Polacy, nie mamy żadnego święta związanego z upadkiem komunizmu. Praktycznie, nie pamiętam, żeby się wówczas cokolwiek nagle i w sposób rewolucyjny zmieniło. Świętujemy jedynie odzyskanie niepodległości, które dla kolejnych pokoleń tak naprawdę znaczy już coraz mniej. Bo te pokolenia już o nic nie walczą. Nie przeżywają transformacji systemów, a w obecnym czują się jak ryba w wodzie.<br />
Wróćmy jednak prawie trzydzieści lat temu, kiedy ówczesne społeczeństwo doświadczyło mocnego pulsowania tak zwanej Solidarności. I wtedy wydarzył się stan wojenny, który wszyscy znamy obrazkiem Jaruzelskiego na czarno-białym telewizorze i który podzielił Polaków w ocenie jego słuszności. Jedni mówili o walce Polaków z Polakami. Inni usprawiedliwiali tą decyzję twierdząc, że uchroniła nas przed atakiem ze strony Sowietów, &#8220;którzy w Polsce chcieli zrobić porządek&#8221;. Twórcy programu dokumentalnego &#8220;System 09&#8243; twierdzą jednak inaczej &#8211; ta decyzja miała zgasić buntowników i dać czas władzy na transformację w stronę kapitalizmu. Na to, żeby przygotować się do życia w nowej Polsce.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1648" title="system-09-aleje-solidarnosci-3" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-3.jpg" alt="" width="500" height="347" /></a><br />
Miałem wówczas góra rok na karku, więc kompletnie nie potrafię odnieść się do tej teorii, jednak patrząc na inne wnioski z tego dokumentu, jestem w stanie podważyć wszelkie wielkie historie Solidarności, bo argumenty są mocne.<br />
Wprowadzenie Stanu Wojennego miało sprawić, że buntownikom się odechce się walczyć (i pewnie wielu się odechciało). Ci, którzy wierzyli w ideę Polski niekomunistycznej, byli wyjątkowo łatwym celem. Musimy też pamiętać, że wówczas wiele osób zostało zmuszonych do opuszczenia Polski. W systemie, który ograniczał wyjazdy poza granicę kraju mieliśmy przypadki przyznawania buntownikom paszportów w przeciągu miesiąca. Ile osób &#8211; inteligentów, którzy rozumieli sytuację, zostało z Polski wyrzuconych? Jakby wyglądała obecna polityka, gdyby pozostali? Czy doświadczylibyśmy takich zjawisk, jak powstanie Samoobrony?</p>
<p>Po spacyfikowaniu buntowników wolności komunistyczna władza zaczęła się przygotowywać do przejścia w nowy system. Czy to nie jest logiczne, że Ci ludzie nie zamierzali się przestraszyć nowego systemu, tylko myśleli o spokojnym życiu po upadku komunizmu? Zapytajcie swoich rodziców, co myślą o prywatyzacji w pierwszej połowie lat 90-tych. Ilu z nich określi je mianem &#8220;oszustwa&#8221; czy &#8220;złodziejstwa&#8221;? Być może (nie wiem, przekazuję sugestię z programu &#8220;System 09&#8243;) niektórzy komuniści stawali się dyrektorami przedsiębiorstw, żeby później przekształcić je w prywatne?</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-5.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1649" title="system-09-aleje-solidarnosci-5" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-5.jpg" alt="" width="500" height="357" /></a></p>
<p>Obejrzenie tego programu wyzwala wiele wątpliwości. Jednak najważniejsze to wiedzieć, orientować się. Mieć świadomość tego, że pewne ciche działania mogły mieć wpływ na to, w jakiej Polsce wylądowaliśmy po roku 89. Bo tu wyrażę jedną, wielką wątpliwość &#8211; za kilka, kilkanaście lat kolejne pokolenia mogą zwyczajnie nie pamiętać niczego, a tym, którzy zrobili jakiś wał się zwyczajnie upiecze. Ile w mediach mówiło się o procesach, które ciągną się latami, dotyczą tamtych czasów i powoli się przedawniają. Tu nie ma zbrodni i kary. Tu jest kasa.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1650" title="system-09-aleje-solidarnosci-2" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/02/system-09-aleje-solidarnosci-2.jpg" alt="" width="500" height="384" /></a></p>
<p>Zachęcam do obejrzenia programu &#8220;Syndrom 09&#8243;, który po pierwszym odcinku został zniesiony z anteny telewizji publicznej (pytanie kolejne &#8211; komu zależało, żeby znów przemilczano temat?). Z ciekawostek dodam, że program prowadzi Wojciech Klata, którego niektórzy moga pamiętać z pierwszego &#8220;Dekalogu&#8221; Krzysztofa Kieślowskiego. Odcinek pierwszy:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/1gesyEbFY6I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/1gesyEbFY6I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/yGoqDbWURyA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/yGoqDbWURyA&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/cp2j5dWRl7k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/cp2j5dWRl7k&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/T860Kc40tXQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/T860Kc40tXQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/t1LAtSXWQUk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/t1LAtSXWQUk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>I odcinek drugi:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/1x7aK2oxWeQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/1x7aK2oxWeQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/8DaD2BpWjqk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/8DaD2BpWjqk&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/Pi2adfN150w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/Pi2adfN150w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/58uHMWAOouE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/58uHMWAOouE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="480" height="385" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/rzhOl6WFh7I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="385" src="http://www.youtube.com/v/rzhOl6WFh7I&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Nie pozwólmy się zmęczyć. Pokażmy nieświadomym rocznikom, że coś być może było nie tak. Że to, czego nie mogą pamiętać, to coś, co wpłynęło na życie ich o wiele starszych kolegów czy rodziców. Nie drę szat. W tym momencie wiele rzeczy mam zwyczajnie gdzieś &#8211; ale nie chcę, żeby wynikało to z czyichś przedawniających się krętactw, ale z mojej własnej decyzji i mojej własnej odpowiedzialności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/02/08/system-09-czyli-co-sie-wydarzylo-dwie-dekady-temu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Amator Krzysztofa Kieślowskiego</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/01/21/amator-krzysztofa-kieslowskiego/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/01/21/amator-krzysztofa-kieslowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 19:43:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Kieślowski]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[Stuhr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1612</guid>
		<description><![CDATA[Kieślowskiego uwielbiam od dziecka. To jego filmy pamiętałem najdłużej &#8211; do dzisiaj. Czasami jednak przychodzi moment, kiedy czujesz potrzebę odgrzebania starych, filmowych wspomnień. Tak się stało w przypadku &#8220;Amatora&#8221;, który zobaczyłem nowymi oczami &#8211; z innej perspektywy, z innej sytuacji życiowej. Komunizm pamiętam szczątkowo. Był, kiedy byłem dzieckiem. Upadł, kiedy również dzieckiem byłem. Minęły lata, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">K</span>ieślowskiego uwielbiam od dziecka. To jego filmy pamiętałem najdłużej &#8211; do dzisiaj. Czasami jednak przychodzi moment, kiedy czujesz potrzebę odgrzebania starych, filmowych wspomnień. Tak się stało w przypadku &#8220;Amatora&#8221;, który zobaczyłem nowymi oczami &#8211; z innej perspektywy, z innej sytuacji życiowej.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-04.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1614" title="krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-04.jpg" alt="" width="500" height="371" /></a></p>
<p><span id="more-1612"></span></p>
<p>Komunizm pamiętam szczątkowo. Był, kiedy byłem dzieckiem. Upadł, kiedy również dzieckiem byłem. Minęły lata, zanim zrozumiałem dokładnie, co to wszystko, co wcześniej miało miejsce, tak naprawdę znaczyło. W tych czasach rozgrywa się &#8220;Amator&#8221;.</p>
<p>Kieślowski miał wielkie wyczucie do ukazywania filmów do szpiku kości bliskich rzeczywistości. Zawsze mi się to kojarzyło z kinem surowo europejskim &#8211; dobrym, z konceptem i cholernie przyczepionym do skóry. Do osobowości ludzkiej, która gdzieś się wydarza, która przeżywa na swój sposób kwestie uniwersalne. I która gubi się w tym wszystkim, ucząc się krok po kroku &#8211; czasami bardzo boleśnie.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-01.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1615" title="krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-01.jpg" alt="" width="500" height="332" /></a></p>
<p>W &#8220;Amatorze&#8221; mamy młodego Jerzego Stuhra, który genialnie odgrywa rolę Filipa Mosza. Młody człowiek, który ma żonę i spodziewa się dziecka. I postanawia kupić kamerę, żeby uwiecznić swojego potomka. On właśnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo kamera pochłonie jego uwagę. Zaczyna kręcić coraz więcej, aż w końcu interesuje dyrektora swojego zakładu, który w Moszu widzi możliwość wypromowania zakładu pracy w otaczającej ich, komunistycznej rzeczywistości.</p>
<p>Jednak Filip nie jest stworzony do robienia filmów propagandowych. Kręcenie rzeczywistości daje mu trzecie oko, dzięki któremu zauważa więcej &#8211; to, co boli, jak jest ciężko, jak wygląda rzeczywistość poza komunistyczną propagandą. Tym samym Filip Mosz staje się reżyserem autorskim, który chce przejść &#8220;sprawdzian&#8221; bycia cichym komentatorem. Oczywiście w tym kontekście Filip już nie jest zwykłym pracownikiem, który rejestruje dorastanie swojej córki. Staje po drugiej stronie. Obserwuje ludzi i ich życie oraz opowiada je w sposób niemy &#8211; pokazując na taśmie filmowej i bez żadnego swojego komentarza.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-02.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1616" title="krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-02.jpg" alt="" width="500" height="354" /></a></p>
<p>Przejście na drugą stronę musi pociągnąć za sobą konsekwencje. Z jednej strony mamy żonę Filipa, która chce życiowego spokoju, uwagi i spokojnego wychowywania swojego dziecka. Z drugiej mamy Filipa, który zaczyna widzieć świat w szarych barwach &#8211; dostrzegając ludzi w zupełnie inny sposób, niż kiedykolwiek.</p>
<p>&#8220;Straszny rozpęd wziąłeś&#8221; &#8211; słyszy Filip, który poznaje przy okazji historię trzydziestoletniego mężczyzny, który nagle zaczął wierzyć w Boga i zostaje księdzem. Filip zaczyna rozumieć, że oddał się filmowaniu, które traktuje intuicyjnie. Którego do końca nie rozumie, ale które wykonuje z ogromnym wyczuciem i intuicją. Tak, że skupia wokół siebie osoby, wierzące w jego &#8220;wielkość&#8221;.</p>
<p>Osiąga sporo jako amatorski filmowiec. I jednocześnie traci swoje poprzednie życie &#8211; żonę i dziecko. Zyskuje jednak przy tym świadomość tego, że jako reżyser ma dwa wyjścia &#8211; z jednej strony może się poddać oportunizmowi, z drugiej może pokazywać prawdę zgorzkniałą, tak smutną, że aż przezroczyście piękną. Wybiera to drugie i wie, że przekroczenie pewnej granicy zabrało mu poprzednie życie. Co jest bardziej wartościowe? To pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-03.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1617" title="krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2010/01/krzysztof-kieslowski-amator-jerzy-stuhr-03.jpg" alt="" width="500" height="373" /></a></p>
<p>Wymowna jest jednak scena ostatnia, w której Filip, siedząc w pustym mieszkaniu, chwyta za swoją kamerę i zaczyna utrwalać swoją odpowiedź. To moment, w którym zrozumiał, że stał się smutnym bohaterem swoich filmów. Tylko tak może opowiedzieć swoją historię, bo stojąc po drugiej stronie jest samotnym obserwatorem, który w coraz mniejszym stopniu pasuje do zwyczajnego, spokojnego życia&#8230;</p>
<p>To oczywiście nie jest ostatni film Kieślowskiego, który pojawi się na moim blogu. Tej zimy dobre, stare, polskie kino zyskuje dodatkową wartość i przerzuca myśli ze zmęczenia na poziom głębokiego przeżywania. Takiego, które Kieślowskiemu udało się wytwarzać w swoich filmach.</p>
<p>Kiedy zrozumiałem, że &#8220;Amator&#8221; się kończy, było mi smutno, bo wiedziałem, że po raz pierwszy brakuje mi Kieślowskiego jako człowieka, nie tylko jako reżysera świetnych filmów. Takich ludzi , jak on, nasze polskie kino potrzebuje bardziej, niż się komukolwiek wydaje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2010/01/21/amator-krzysztofa-kieslowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Avatar</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/12/30/avatar/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/12/30/avatar/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 17:57:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kinematograf]]></category>
		<category><![CDATA[Raczej strata czasu]]></category>
		<category><![CDATA[3D]]></category>
		<category><![CDATA[Avatar]]></category>
		<category><![CDATA[James Cameron]]></category>
		<category><![CDATA[Sam Worthington]]></category>
		<category><![CDATA[Sigourney Weaver]]></category>
		<category><![CDATA[Zoë Saldana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1581</guid>
		<description><![CDATA[Tak, skusiłem się i poszedłem. Głównie z ciekawości, jakież to niesamowite efekty 3D pochłonęły tyle milionów dolców. Bo sama technika 3D jest niezwykle ciekawa i za kilka lat zacznie walczyć o miano kinowego standardu. Co jednak mogę powiedzieć po projekcji &#8220;Avatara&#8221; w poznańskim Cinema City? Dwa potężne minusy i jeden plus dla filmu, który Cameronowi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">T</span>ak, skusiłem się i poszedłem. Głównie z ciekawości, jakież to niesamowite efekty 3D pochłonęły tyle milionów dolców. Bo sama technika 3D jest niezwykle ciekawa i za kilka lat zacznie walczyć o miano kinowego standardu. Co jednak mogę powiedzieć po projekcji &#8220;Avatara&#8221; w poznańskim Cinema City? Dwa potężne minusy i jeden plus dla filmu, który Cameronowi zajął podobno 10 lat życia.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1582" title="james-cameron-avatar-2" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-2.jpg" alt="" width="500" height="295" /></a><span id="more-1581"></span></p>
<p>I ten okres dziesięciu lat, jakie zostały poświęcone &#8220;Avatarowi&#8221;, był wymieniany jako atut wielkiego widowiska w stylu 3D. Po obejrzeniu &#8220;Avatara&#8221; uważam, że to powinien być nie atut, lecz zarzut dla filmu, który zmaga się z jedną najnowszych i najbardziej ciekawych technik tworzenia obrazu. Dziesięć lat w tym przypadku to przepaść &#8211; prehistoria, która wyłania się we współczesnym nam czasie i chce pokazać coś rewolucyjnego. A rewolucji tu nie było.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1583" title="james-cameron-avatar-1" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-1.jpg" alt="" width="499" height="304" /></a></p>
<p>I to pierwszy z potężnych minusów dla &#8220;Avatara&#8221;. Może i film był składną konstrukcją rzeczywistego obrazu, wplecionego w trójwymiarową animację, jednak nie ma tu &#8220;prawdziwej&#8221; głębi 3D, którą na dzień dzisiejszy może nam zaserwować choćby (tendencyjny w fabule) &#8220;Oszukać przeznaczenie IV&#8221;. To, co można uznać za atut filmu Camerona, jednocześnie jest jego potężnym mankamentem. Spójny i świetnie przedstawiony świat animacji, w której realni aktorzy nie są doklejoną jego częścią, to spore osiągnięcie. Jednak to tylko animacja 3D na poziomie, którym moglibyśmy się zachwycić kilka lat temu. Dzisiaj widzowie są już o wiele bardziej wymagający.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-4.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1584" title="james-cameron-avatar-4" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-4.jpg" alt="" width="500" height="355" /></a></p>
<p>Wspomniałem o doskonałym świecie animacji, który został mistrzowsko połączony z rzeczywistymi aktorami. To największy plus &#8220;Avatara&#8221;, który tym właśnie potrafi nas zachwycić. Tym, co u Camerona jest nieodzownym elementem jego filmów &#8211; płynność opowiadanej obrazem historii. To też widzimy w przypadku fabuły.</p>
<p><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1585" title="james-cameron-avatar-3" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-3.jpg" alt="" width="500" height="310" /></a></p>
<p>A jeśli już jesteśmy przy temacie fabuły &#8211; to drugi, potężny minus &#8220;Avatara&#8221;. Historia opowiedziana w tym filmie jest tendencyjna, przewidywalna i pełna utartych schematów. Równie dobrze &#8220;Avatar&#8221; mógłby opowiadać o europejskiej kolonizacji Ameryki w XV wieku. Nie mielibyśmy co prawda obcego gatunku, który wygląda, jak skrzyżowanie przerośniętych ludzi z kotami i futurystycznej techniki, jednak sama opowieść mogłaby wyglądać podobnie. Najeźdźcy, którzy siłą chcą zagarnąć naturalne bogactwo nowo odkrytego terenu i przy okazji przepędzić &#8220;tubylców&#8221;, którzy są zżyci z naturą. Tu także mielibyśmy heroiczną walkę tych drugich oraz stronniczą narrację reżyserską, która właśnie w tubylcach upatruje bohaterów, a w najeźdźcach zło, zniszczenie i brak ludzkich uczuć.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-71.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1598" title="james-cameron-avatar-7" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/james-cameron-avatar-71.jpg" alt="" width="500" height="346" /></a></p>
<p>Gdybym miał 10 lat i obejrzałbym &#8220;Avatar&#8221; &#8211; ta banalna historia mogłaby mnie ponieść, uwodząc doskonałą animacją i opowieścią, która dzieje się w świecie wcześniej mi nieznanym. Jednak jeśli mówimy o filmie, który ma zachwycić doświadczonego i wybrednego widza &#8211; ten film to duże (3 godziny), piękne pudełko, w którym nie znajdziemy równie zachwycającej zawartości, a jedynie zawód, zmęczenie, schematy i tendencyjność.</p>
<p>A nie tego powinniśmy się spodziewać po produkcji, która pochłonęła 400 mln dolarów i była zapowiadana jako najlepszy film w historii kina.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/12/30/avatar/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Granice miłości wg Guillermo Arriagii</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/12/16/granice-milosci-wg-guillermo-arriagii/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/12/16/granice-milosci-wg-guillermo-arriagii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 07:26:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Charlize Theron]]></category>
		<category><![CDATA[Guillermo Arriaga]]></category>
		<category><![CDATA[Jennifer Lawrence]]></category>
		<category><![CDATA[Joaquim de Almeida]]></category>
		<category><![CDATA[Kim Basinger]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1552</guid>
		<description><![CDATA[Granice miłości (The Burning Plain) to ostatni w tym roku film, który można było obejrzeć w ramach DKF-u w poznańskim kinie Rialto. Rok zakończył film, którego polskie tłumaczenie tytułu (jak zwykle 1:1) zapowiadało jakieś romansidło, natomiast w prasie i sieci zapowiadano wielki film scenarzysty takich filmów, jak &#8220;Amores Perros&#8221;, &#8220;21 gramów&#8221; oraz &#8220;Babel&#8221;. Od Guillermo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">G</span>ranice miłości (The Burning Plain) to ostatni w tym roku film, który można było obejrzeć w ramach DKF-u w poznańskim kinie Rialto. Rok zakończył film, którego polskie tłumaczenie tytułu (jak zwykle 1:1) zapowiadało jakieś romansidło, natomiast w prasie i sieci zapowiadano wielki film scenarzysty takich filmów, jak &#8220;Amores Perros&#8221;, &#8220;21 gramów&#8221; oraz &#8220;Babel&#8221;. Od Guillermo Arriagi wymagałem więc wiele i dlatego nie napiszę &#8220;ten film jest dobry&#8221;, ale &#8220;to niestety nie jest film bardzo dobry&#8221;.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1553" title="granice-milosci-guillermo-arriaga-00" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/granice-milosci-guillermo-arriaga-00.jpg" alt="granice-milosci-guillermo-arriaga-00" width="500" height="335" /></p>
<p><span id="more-1552"></span></p>
<p>Do niewątpliwych atutów tego filmu należy zaliczyć brak chronologii przedstawianych wydarzeń. Mamy dwie przestrzenie czasowe i dwa odległe od siebie miejsca. Mamy też dwie kobiety, które nie są szczęśliwe &#8211; świetną Charlize Theron w roli Sylvii i Ginę, graną przez Kim Basinger.  I to dziwić nie może, bo już we wcześniejszych filmach, w które &#8220;mieszał&#8221; się Guillermo Arriaga, mieliśmy ludzi i mieliśmy tragedie. Mieliśmy wielowątkowość i wielu równorzędnych bohaterów.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1554" title="granice-milosci-guillermo-arriaga-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/granice-milosci-guillermo-arriaga-01.jpg" alt="granice-milosci-guillermo-arriaga-01" width="499" height="334" /></p>
<p>Arriaga próbuje w niebanalny sposób opowiedzieć nam historię. Tak, abyśmy zobaczyli ją nie tylko oczami wielu bohaterów, ale również uzmysłowili sobie istnienie procesu, który zachodzi w bohaterach od jednego kluczowego wydarzenia do kolejnego momentu, kiedy znów coś istotnego wydarza się w ich życiu.</p>
<p>Przestrzeń między tymi dwoma punktami wypełnia  rozpaczliwe  poszukiwanie miłości oraz zmaganie się z tragizmem ludzkiego istnienia. W tej perspektywie życie wydaje się być tylko ziarnkiem piasku na plaży, które jest skazane na wieczne niezaspokojenie.</p>
<p>Bohaterowie tej opowieści nie są spokojni. Nie prowadzą nudnego życia, na które składają się trywialne wydarzenia i które kończy banalny happy end. Arriaga pokazuje człowieka tragicznego, a tym samym ciekawego. I opowiada o nim tak, że historia wyrywa się z ram czasu i wydaje się trwać w próżni.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1555" title="granice-milosci-guillermo-arriaga-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/granice-milosci-guillermo-arriaga-02.jpg" alt="granice-milosci-guillermo-arriaga-02" width="500" height="349" /><br />
Film jednak w kilku momentach zawodzi. O ile niebanalna historia jest opowiedziana w niebanalny sposób – o tyle w kilku miejscach jest drażniąco przewidywalna, a w jednym wręcz denerwująca.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1556" title="granice-milosci-guillermo-arriaga-03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/granice-milosci-guillermo-arriaga-03.jpg" alt="granice-milosci-guillermo-arriaga-03" width="500" height="347" /></p>
<p>To nie jest zły film. Można nawet powiedzieć – ten film jest dobry, ale sporo mu brakuje do kina wielkiego i przejmującego. Doskonała Charlize Theron czy też przekonywująca Kim Basinger to stanowczo za mało. A słabe momenty tego filmu są bardziej widoczne, niż te na dobrym poziomie.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1557" title="granice-milosci-guillermo-arriaga-04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/12/granice-milosci-guillermo-arriaga-04.jpg" alt="granice-milosci-guillermo-arriaga-04" width="500" height="343" /></p>
<p>Mimo wszystko warto się z tym filmem zapoznać. Zobaczyć, jak scenarzysta wielkich filmów próbuje stać się reżyserem własnego i jak częściowo ponosi klęskę. Mimo wszystko opowiada ciekawie o temacie, który zawsze ciekawym pozostanie. O tym, jak bardzo potrzebujemy akceptacji, miłości i jak bardzo jesteśmy szargani przez tragiczne wydarzenia, które zmieniają nasze życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/12/16/granice-milosci-wg-guillermo-arriagii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przerwane objęcia Pedro Almodóvara</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/11/03/przerwane-objecia-pedro-almodovara/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/11/03/przerwane-objecia-pedro-almodovara/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Nov 2009 09:03:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Lluís Homar]]></category>
		<category><![CDATA[Pedro Almodóvar]]></category>
		<category><![CDATA[Penélope Cruz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1429</guid>
		<description><![CDATA[Przywykłem do bycia nazywanym Mateo. Byłem reżyserem filmowym. Zawsze kusił mnie pomysł bycia kimś innym, będąc równocześnie sobą. Życie jednym życiem nie wystarczało, więc wymyśliłem sobie pseudonim &#8211; Harry Caine &#8211; ryzykant, którego przeznaczeniem było zostać pisarzem. Podpisywałem tak wszystkie skrypty i historie, które napisałem. Przez lata&#8230; Mateo Blanco i Harry Caine dzielili to samo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><span class="drop">P</span>rzywykłem do bycia nazywanym Mateo. Byłem reżyserem filmowym. Zawsze kusił mnie pomysł bycia kimś innym, będąc równocześnie sobą. Życie jednym życiem nie wystarczało, więc wymyśliłem sobie pseudonim &#8211; Harry Caine &#8211; ryzykant, którego przeznaczeniem było zostać pisarzem. Podpisywałem tak wszystkie skrypty i historie, które napisałem. Przez lata&#8230; Mateo Blanco i Harry Caine dzielili to samo ciało, moje ciało. Jednak przyszedł taki moment, gdy nagle mogłem być tylko Harrym Cainem.</em> Tak rozpoczyna się najnowszy film Pedro Almodóvara &#8211; Przerwane objęcia (&#8220;Los abrazos rotos&#8221;). Filmu, który wielkim dziełem nie jest, ale który dobrze obejrzeć.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1430" title="los-abrazos-rotos-1" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-1.jpg" alt="los-abrazos-rotos-1" width="500" height="353" /><span id="more-1429"></span></p>
<p>Odnoszę silne wrażenie, że Almodovar zrobił film o sobie, dla siebie i będący hołdem dla bycia reżyserem. Celowo unikam stwierdzenia &#8220;zawodu reżysera&#8221;, ponieważ reżyser w tym filmie to jednostka lepsza, umiejąca głębiej przeżywać, bardziej korzystać z życia oraz  mająca większe prawa od innych. I to nie ja tak sądzę. Ja jedynie sądzę, że tak właśnie w tym filmie Almodóvar postrzegał to, kim jest.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1431" title="los-abrazos-rotos-2" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-2.jpg" alt="los-abrazos-rotos-2" width="500" height="321" /></p>
<p>Głównym bohaterem jest reżyser &#8211; Mateo Blanco, którego poznajemy na dwóch czasoprzestrzeniach. W roku 2008 jest ślepcem, który pisze dobre książki i ma sporo zapału do pracy. Ślepota nie zabrała mu kreatywności, a jedynie sprawiła, że zaczął on ją wykorzystywać w inny sposób. Poznajemy go również jako reżysera, który czternaście lat wcześniej kręci film (wyjątkowo komedię, chociaż wcześniej wychodziły mu tylko &#8220;filmy poważne&#8221;). I to właśnie na castingu do swojego nowego filmu poznaje odurzająco piękną Lenę (Penelope Cruz), w której z dnia na dzień coraz mocniej się zakochuje. Uczucie doprowadza go wręcz do szaleństwa &#8211; tym bardziej, że Lena je odwzajemnia.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1432" title="los-abrazos-rotos-8" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-8.jpg" alt="los-abrazos-rotos-8" width="500" height="334" /></p>
<p>Niestety Lena jest żoną Ernesto Martela &#8211; producenta tego filmu, który &#8220;zaopiekował się&#8221; Leną w ostatnich dniach życia jej ojca. Także i on obłędnie jest w niej zakochany, ale widząc nieodwzajemnione uczucie jest też nękany zazdrością, podejrzliwością i złością.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1433" title="los-abrazos-rotos-4" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-4.jpg" alt="los-abrazos-rotos-4" width="500" height="336" /></p>
<p>Do oceny tego filmu konieczne jest zdradzenie jeszcze jednego szczegółu. Mateo i Lena uciekają. Tym samym Mateo porzuca swój film i wybiera kontynuację gorącego romansu. I na tym koniec zdradzania fabuły. Fabuły, która prowadzi nas bez większych komplikacji i pozornie ukrytych znaczeń. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka kwestii, które mogą pomóc w zrozumieniu drugiego (niezbyt głębokiego jednak) dna.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1438" title="los-abrazos-rotos-7" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-7.jpg" alt="los-abrazos-rotos-7" width="499" height="336" /></p>
<p>Mateo kręci film, który przypomina nam &#8220;Kobiety na skraju załamania nerwowego&#8221; (&#8220;Mujeres al borde de un ataque de nervios&#8221;). To wyraźnie daje nam do zrozumienia, że bohater i reżyser mają ze sobą wiele wspólnego.</p>
<p>W jednej ze scen widzimy, jak Mateo i Lena oglądają stary, włoski film. To &#8220;Podróż do Włoch&#8221; Roberto Rosselliniego, opowiadająca o znudzonym małżeństwie, które przez podróż chce odnowić dawne uczucie. Z uczuciem wielokrotnie wygrywa cynizm, jednak film kończy się swego rodzaju happy end’em.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1434" title="los-abrazos-rotos-6" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-6.jpg" alt="los-abrazos-rotos-6" width="500" height="344" /></p>
<p>U Almodóvara również mamy małżeństwo, które jest wypalone &#8211; Ernesto i Leny. Jednak to nie oni wyjeżdżają w podróż, która ma odnowić ich uczucie. To reżyser &#8211; kochanek wręcz wyrywa ze świata Ernesto Lenę i ucieka z nią tam, gdzie będą mogli się spokojnie nacieszyć sobą. Ten sam reżyser, który w 2008 roku już jest ślepcem i który odrzucił poprzednie życie i stał się wymyśloną przez siebie postacią. &#8220;<em>&#8230;przyszedł taki moment, gdy nagle mogłem być tylko Harrym Cainem</em>&#8221; (bo, czy reżyser nie umiera wraz z utratą wzroku?).</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1436" title="los-abrazos-rotos-5" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-5.jpg" alt="los-abrazos-rotos-5" width="500" height="327" /></p>
<p>Taki motyw przypomina nam romantycznych bohaterów z polskiej literatury, którzy po utracie ukochanej popełniali symboliczne samobójstwo (w tym wypadku można mówić o śmierci reżysera w Mateo) i przyjmowali nowe imię, które symbolizowało ich zmianę osobowości. Ci męczennicy swojej epoki ostatecznie przegrywali. Czy u Almodóvara przegrał również Mateo?</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1435" title="los-abrazos-rotos-3" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/11/los-abrazos-rotos-3.jpg" alt="los-abrazos-rotos-3" width="499" height="307" /></p>
<p>Myślę, że znając kontekst &#8220;Przerwanych objęć&#8221; i znając też samego Almodóvara &#8211; tworzy nam się obraz bohatera-reżysera, który nie może ostatecznie ponieść klęski. Który widzi i doświadcza więcej, a kino (w tym mistycznym znaczeniu) jest wartością potężną i nieśmiertelną.</p>
<p>&#8220;Przerwane objęcia&#8221; to (jak już wspomniałem) nie jest kino wielkie i wybitne. Jednak, jak to w przypadku Almodóvara bywa, warte zobaczenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/11/03/przerwane-objecia-pedro-almodovara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojna polsko-ruska</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/10/28/wojna-polsko-ruska/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/10/28/wojna-polsko-ruska/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 15:49:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Borys Szyc]]></category>
		<category><![CDATA[Dorota Masłowska]]></category>
		<category><![CDATA[Roma Gąsiorowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1417</guid>
		<description><![CDATA[Moje zdanie o &#8220;Wojnie Polsko-Ruskiej&#8221; dzielę na przed obejrzeniem filmu i po. I trudno mi ocenić, które wrażenie było lepsze &#8211; to z plakatów i trailerów, czy może po obejrzeniu &#8220;Wojny&#8221;. Uczucia mam mieszane, a że film już jakiś czas temu był na ekranach &#8211; nie obędzie się bez spoilerów. Oczekiwania Przed filmem widziałem to, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">M</span>oje zdanie o &#8220;Wojnie Polsko-Ruskiej&#8221; dzielę na przed obejrzeniem filmu i po. I trudno mi ocenić, które wrażenie było lepsze &#8211; to z plakatów i trailerów, czy może po obejrzeniu &#8220;Wojny&#8221;. Uczucia mam mieszane, a że film już jakiś czas temu był na ekranach &#8211; nie obędzie się bez spoilerów.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1418" title="wojna-polsko-ruska-00" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/wojna-polsko-ruska-00.jpg" alt="wojna-polsko-ruska-00" width="500" height="332" /></p>
<p><span id="more-1417"></span></p>
<h2>Oczekiwania</h2>
<p>Przed filmem widziałem to, co każdy. Trailery w telewizji, plakaty. Recenzje zapowiadające przełomowe kino w historii polskiej kinematografii. W tym wszystkim na pierwszy plan wybijały się dialogi, które rzeczywiście mogły sugerować nową jakość w polskim kinie. Taką lepszą od tej, którą mamy teraz. Aż w końcu obejrzałem. I co?</p>
<h2>Świat</h2>
<p>Film jest inny. Podobnego, polskiego nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Podoba mi się świat przedstawiony &#8211; wiarygodny, ale oderwany od rzeczywistości. Fantastyczny i niekiedy nieco &#8220;matrixowy&#8221;, ale swojski, polski, nasz. Coś, jakby pokazać Supermana lecącego na tle Biedronki w sposób, który polskiemu kinu jest obcy (&#8220;bo efekty specjalne kosztują&#8221;).</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1419" title="wojna-polsko-ruska-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/wojna-polsko-ruska-02.jpg" alt="wojna-polsko-ruska-02" width="500" height="314" /></p>
<h2>Szyc</h2>
<p>Jest niezły. Jest dobry. Jest bardzo dobry. Grę aktorską oceniam najwyżej wówczas, kiedy oglądając film zapominam o tym, że to &#8220;ten Szyc&#8221; i widzę postać. Postać w sumie kompletną, bo tworzącą autentyczną personę, w której istnienie jestem w stanie uwierzyć na jakieś 90-120 minut. W postać Silnego jestem w stanie uwierzyć. I uwierzyłem.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1420" title="wojna-polsko-ruska-03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/wojna-polsko-ruska-03.jpg" alt="wojna-polsko-ruska-03" width="499" height="321" /></p>
<h2>Język</h2>
<p>Nie, no kurwa znowu? Jakby wyssać przekleństwa z Psów i Krolla i poprzeplatać dialogami (czasami niezłymi), które mają być śmieszne, wymyślne, wręcz marketingowe dla języka Masłowskiej.</p>
<h2>A jeśli o Masłowskiej mowa&#8230;</h2>
<p>To jej rola strasznie zaniża ocenę filmu. Już Kuczok w &#8220;Gnoju&#8221; pokazał, że autor książki nie powinien występować w jej ekranizacji, bo wygląda nienaturalnie. Nie pasuje do tego świata, który stworzył. Choć przyznać trzeba, że od Masłowskiej Kuczok wypadł lepiej. Bo praktycznie się nie odzywał. A Masłowska mówiła. Cicho, była bezuczuciowa, czasami niewyraźna i sztuczna.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1421" title="wojna-polsko-ruska-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/wojna-polsko-ruska-01.jpg" alt="wojna-polsko-ruska-01" width="500" height="325" /></p>
<h2>Fabuła</h2>
<p>Rozpisywać się nie będę, bo jest pokręcona, nieco rozpieprzona i jeśli miałbym ją ocenić jednym zdaniem, to określiłbym ją jako ćpuńską wizję emo-nastolatki. Tak, Pannie Masłowskiej to niestety nie pochlebia.</p>
<h2>Czy warto?</h2>
<p>A więc&#8230; warto. Może to nie jest kamień milowy, ale formą film pokazuje, że &#8220;można robić inne filmy&#8221;, że nie musi być &#8220;Katyń&#8221; czy inna &#8220;Mała Moskwa&#8221;, które w polskim kinie skazują nas na mega-udawany-realizm &#8211; nieświeży, nudny i nie wnoszący nic do polskiego kina. Warto, ale zmęczysz się. Możesz nie rozumieć. Wkurzysz się na bełkoczącą Masłowską, ale zerknij, zobacz. Warto dla Silnego. Warto dla czegoś (mimo wszystko) świeżego, co dla wielu polskich reżyserów jest kosmiczne. I dobrze, że takie jest, bo przynajmniej jest ciekawie.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1424" title="wojna-polsko-ruska-05" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/wojna-polsko-ruska-051.jpg" alt="wojna-polsko-ruska-05" width="500" height="306" /></p>
<h2>A na koniec spoiler</h2>
<p>Motyw z Angelą i Miss Publiczności rozłożył mnie kompletnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/10/28/wojna-polsko-ruska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Flash Forward &#8211; mój nowy serial</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/10/04/flash-forward-moj-nowy-serial/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/10/04/flash-forward-moj-nowy-serial/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 19:09:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[AXN]]></category>
		<category><![CDATA[Flash Forward]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1357</guid>
		<description><![CDATA[Zaczęło się od przeczytania krótkiego artykułu, który rozpływał się na temat serialu, który będzie wielkim sukcesem i który niebawem pojawi się w polskim AXN. &#8220;Flash Forward&#8221; to serial ciekawy, dynamiczny i niezwykle interesujący, a ja nie mogę się doczekać kolejnego odcinka. Serial opiera się na nienaturalnym wydarzeniu. Na całym globie, w tym samym momencie, wszyscy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">Z</span>aczęło się od przeczytania krótkiego artykułu, który rozpływał się na temat serialu, który będzie wielkim sukcesem i który niebawem pojawi się w polskim AXN. &#8220;Flash Forward&#8221; to serial ciekawy, dynamiczny i niezwykle interesujący, a ja nie mogę się doczekać kolejnego odcinka.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1358" title="flash-forward-axn-0" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/flash-forward-axn-0.jpg" alt="flash-forward-axn-0" width="500" height="335" /><span id="more-1357"></span><br />
Serial opiera się na nienaturalnym wydarzeniu. Na całym globie, w tym samym momencie, wszyscy ludzie tracą przytomność na dokładnie dwie minuty i siedemnaście sekund. W tym czasie mają wizję, w której widzą się za sześć miesięcy. Oczywiście utrata przytomności pociąga za sobą szereg wypadków, a Los Angeles (w którym akcja się zaczyna) wygląda jak po serii zamachów terrorystycznych.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1359" title="flash-forward-axn-2" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/flash-forward-axn-2.jpg" alt="flash-forward-axn-2" width="500" height="332" /></p>
<p>Jednym z bohaterów jest Mark Benford &#8211; agent FBI, który w swojej wizji zobaczył siebie w biurze, próbującego rozpracować to zagadkowe wydarzenie. Widzi tablicę, na której wisi masa zdjęć i karteczek ze wskazówkami. Co ciekawe, po zrozumieniu, co się stało, postanawia zająć się dochodzeniem a wskazówkami są dla niego właśnie karteczki ze wskazówkami i zdjęcia, które zobaczył w swojej wizji. Co spowodowało to wydarzenie? Co się wydarzyło, kiedy wszyscy stracili świadomość? A co ważniejsze &#8211; czy rzeczywiście wszyscy tą świadomość stracili? Jedyne, co może zrobić Mark, to starać się poukładać elementy tej układanki.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1360" title="flash-forward-axn-1" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/10/flash-forward-axn-1.jpg" alt="flash-forward-axn-1" width="499" height="275" /></p>
<p>Pierwsze dwa odcinki są dynamiczne i cały czas mamy wrażenie, że &#8220;coś się dzieje&#8221;. Mamy też wiele momentów, które poważnie zaskakują i rozbudzają ciekawość. I choć serialowi brakuje wątków komediowych to jest niezwykle ciekawy, a ja nie mogę się doczekać trzeciego odcinka, który już w czwartek pojawi sie na AXN.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/10/04/flash-forward-moj-nowy-serial/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Inglorious Basterds, czyli Tarantino na poziomie</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/09/20/inglorious-basterds-czyli-tarantino-na-poziomie/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/09/20/inglorious-basterds-czyli-tarantino-na-poziomie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2009 16:27:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Adolf Hitler]]></category>
		<category><![CDATA[Bękarty Wojny]]></category>
		<category><![CDATA[Christoph Waltz]]></category>
		<category><![CDATA[Hans Landa]]></category>
		<category><![CDATA[Inglorious Basterds]]></category>
		<category><![CDATA[Kate Winslet]]></category>
		<category><![CDATA[Kill Bill]]></category>
		<category><![CDATA[Mélanie Laurent]]></category>
		<category><![CDATA[Niebo nad Paryżem]]></category>
		<category><![CDATA[Tarantino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=1149</guid>
		<description><![CDATA[I jak ja mam nie lubić Tarantino, który w małym palcu ma to, czego większość reżyserów nigdy nie osiągnie. Który tworzy kino rozrywkowe, pod swoje dyktando, ale z jak dobrym efektem. I który, czego się nie dotknie, zamienia w złoto. W najgorszym wypadku w inny szlachetny kruszec. Tak, wiem, że mam w naturze nadmierną ekscytację [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">I</span> jak ja mam nie lubić Tarantino, który w małym palcu ma to, czego większość reżyserów nigdy nie osiągnie. Który tworzy kino rozrywkowe, pod swoje dyktando, ale z jak dobrym efektem. I który, czego się nie dotknie, zamienia w złoto. W najgorszym wypadku w inny szlachetny kruszec.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1150" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-05" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-05.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-05" width="500" height="345" /><span id="more-1149"></span></p>
<p>Tak, wiem, że mam w naturze nadmierną ekscytację i na &#8220;Bękarty wojny&#8221; wybierałem się z bardzo pozytywnym nastawieniem. Jednak jestem w stanie obiektywnie ocenić to, co Tarantino tym razem nam zaprezentował. <strong>Bękarty wyszły mu poprawnie dobrze. </strong></p>
<p>Według niektórych czasami przydługo, z rozciągniętymi dialogami. Mi jednak podobają się tarantinowskie dialogi, które bez krzyku i bluzgów prowadzą ze sobą najwięksi przeciwnicy. Jest w tym inteligentna siła. Coś, co przypomina grę w szachy i co już mieliśmy okazję poznać choćby w &#8220;Kill Billu&#8221;.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1154" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-03.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-03" width="500" height="330" /></p>
<p>Nawiązań do poprzednich filmów Tarantino znajdziemy wiele. Mamy podział na rozdziały. Mamy bohaterów, którym reżyser podrzuca pod nogi kolejne kłody i przygląda się temu, jak sobie radzą z przeciwnościami losu. Bo świat, w którym żyją bohaterowie jego filmów to świat okrutny i bezpretensjonalny. Jeśli pomyślisz, że coś może ci się nie udać &#8211; to się nie uda.<br />
Tarantino znęca się nad swoimi bohaterami i wystawia ich na próbę. Tym razem &#8211; bohaterów w czasach II Wojny Światowej i już ten fakt sprawiał, że o filmie było głośno na długo przed premierą. Tarantino i Hitlerowcy? Film, do którego finansowo dorzucają się Niemcy? Pytań było wiele.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1155" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-01.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-01" width="500" height="352" /></p>
<p>Tarantino nie zrobił filmu dla widzów. Cel miał inny. Dotknął tematu, którego nikt wcześniej dotknąć się nie odważył &#8211; <strong>nakręcił film o II Wojnie Światowej (film rozrywkowy), w którym nie ma oprawców i ofiar, tak łatwych do wskazania w tego typu filmach. </strong>U Tarantino wszyscy bohaterowie są bękartami wojny (nie uważam, że tytuł odnosi się tylko do grupy żydowskich żołnierzy, którzy skalpują Hitlerowców). Tu każdy ma krew na rękach. Każdy stara się być możliwie najbardziej wyrachowany, żeby przechytrzyć wroga i przeżyć. I, jak to u Tarantino, jeśli nie starasz się, nie jesteś czujny, czujesz się zbyt pewnie siebie &#8211; umierasz.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1156" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-02.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-02" width="500" height="345" /></p>
<p>I pewnie dlatego Tarantino nie mógł trzymać się historycznej prawdy. Nie chciał podporządkować się faktom, bo jest egoistą &#8211; o czym wiedzą tak jego wyznawcy, jak i ci, którzy go nienawidzą. Rzeczywistość w jego filmach jest kreowana tylko przez niego i to on jest jej bogiem. <strong>Tarantino nie dał się podporządkować historii. I dobrze.</strong></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1151" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-09" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-09.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-09" width="500" height="331" /></p>
<p>Ciekawe, co naziści pomyśleliby o fakcie, że przez kolejne dziesięciolecia po wojnie będą straszyć w historycznych filmach. Że będą przedstawiani jako &#8220;ci bezwzględnie źli&#8221;, a  ich temat będzie wałkowany w kolejnych produkcjach tego typu. Bo trudno się  nie zgodzić z tym, że filmy opisujące w jakiś sposób II Wojnę Światową miały potężną tendencję do dzielenia świata na czarne i białe. Czyli do zaczerniania jednych rzeczy i wybielania innych.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1157" title="dzieci-ireny-sendler" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/dzieci-ireny-sendler.jpg" alt="dzieci-ireny-sendler" width="499" height="338" /></p>
<p>Dla przykładu wystarczy wybrać się na &#8220;Dzieci Ireny Sendlerowej&#8221; &#8211; film, który potwierdzi powyższe. Znajdziemy tam jednopłaszczyznowe postacie, które nudzą i nie wprowadzają żadnego napięcia, niepewności oraz pytań. Znajdziemy świat bezwzględnego nazistowskiego zła i &#8220;dobrych bohaterów&#8221;, którzy w każdej scenie wyglądają jak po dużej dawce tlenu &#8211; uśmiechnięci i moralnie &#8220;czyści&#8221;. Jednym słowem nic realnego, nic ciekawego i nic, co zrekompensuje cenę biletu. Tym bardziej w tym momencie doceniam &#8220;Lektora&#8221;, a postać Hanny Schmitz (genialna Kate Winslet) staje się jeszcze ciekawsza.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1158" title="lektor-kate-winslet" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/lektor-kate-winslet.jpg" alt="lektor-kate-winslet" width="500" height="344" /><br />
Tarantino odcina się od takiego obrazu wojny. On chciał zrobić film ciekawy, zaskakujący &#8211; jednym słowem kawał dobrej rozrywki, z dobrą jak zawsze muzyką i krwawą rozpierduchą, bez którego świat według Tarantino nie istnieje. I nie dziwi mnie fakt, że Niemcy dorzucili się do filmu, który inaczej potraktował temat II Wojny Światowej. W którym wszyscy są bękartami wojny, a postacie nie dają się tak łatwo przypiąć do znanych nam etykiet.</p>
<p>U Tarantino nie ma podziału między &#8220;nami&#8221; i &#8220;wami&#8221;. Nie ma linii, która dzieli dobrych od złych. U niego są indywidualności, które muszą być gotowe na potyczkę z kimś równie wyrachowanym. I jest to walka na życie i śmierć. Bo u Tarantino bohater nie ma pewności, czy dożyje do końca filmu, czy też może reżyser nagle nie podrzuci mu kłody tak dużej, że nie będzie można jej przejść.</p>
<p><spoiler>Dlatego choćby uśmiercił Adolfa Hitlera, który został przedstawiony jako szaleniec oderwany od rzeczywistości &#8211; w żałosnym tego określenia znaczeniu.</spoiler></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1159" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-04.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-04" width="500" height="349" /></p>
<p><strong>&#8220;Bękarty wojny&#8221; to nie jest arcydzieło. </strong>To kawałek dobrego kina rozrywkowego z dobrą obsadą. Pomijając uwielbianego przeze mnie Brada Pita należy zwrócić uwagę na (raczej nieznanego dotąd) Christopha Waltza, który w roli pułkownika Hansa Landy był wręcz genialny, czy też na młodą Mélanie Laurent, którą możemy pamiętać z &#8220;Nieba nad Paryżem&#8221;.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1161" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-06" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-06.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-06" width="500" height="376" /></p>
<p>Wydaje mi się jednak, że to nie aktorzy, a postacie wykreowane przez Tarantino odgrywają tu największą rolę. Tarantino (jak zawsze) tworzy bohaterów &#8220;z przeszłością&#8221;, ciekawych i charakterystycznych (wręcz komiksowych). I choć nie można nie docenić kunsztu aktorskiego Christophowi Waltzowi &#8211; to jednak trzeba przyznać, że rolę miał po prostu wyjątkowo ciekawą i zwyczajnie jej nie spieprzył.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1152" title="inglourious-basterds-bekarty-wojny-comic" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/09/inglourious-basterds-bekarty-wojny-comic.jpg" alt="inglourious-basterds-bekarty-wojny-comic" width="500" height="749" /><br />
Bohaterowie Tarantino budzą sympatię (czy to nie dziwne, jeśli uzmysłowimy sobie, że mówimy o żydowskich żołnierzach skalpujących nazistów?). Są ciekawi, dzięki czemu <strong>153 minuty z &#8220;Bękartami&#8221; to nie jest czas stracony, a sam Tarantino nie schodzi poniżej pewnego poziomu</strong>. Poziomu, który (powiedzmy sobie to szczerze) dla większości reżyserów jest zwyczajnie niedostępny.</p>
<p>Polecam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/09/20/inglorious-basterds-czyli-tarantino-na-poziomie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Das Experiment &#8211; o efekcie Lucyfera raz jeszcze</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/07/28/das-experiment-o-efekcie-lucyfera-raz-jeszcze/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/07/28/das-experiment-o-efekcie-lucyfera-raz-jeszcze/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Jul 2009 06:35:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Efekt Lucyfera]]></category>
		<category><![CDATA[Oliver Hirschbiegel]]></category>
		<category><![CDATA[Philip Zimbardo]]></category>
		<category><![CDATA[Stanford Prison Experiment]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=931</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno pisałem o Efekcie Lucyfera. Przyszła pora na napisanie czegoś więcej o filmie, który ten temat podjął &#8211; a konkretnie temat Stanfordzkiego eksperymentu więziennego (&#8220;Stanford Prison Experiment&#8221;). Film z 2001 roku nakręcił niemiecki reżyser Oliver Hirschbiegel. Jakie wrażenia? Film jest interesujący, a dla tych, którzy o Efekcie Lucyfera cokolwiek wiedzą &#8211; to wizualne przedstawienie wyników [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">N</span>iedawno pisałem o Efekcie Lucyfera. Przyszła pora na napisanie czegoś więcej o filmie, który ten temat podjął &#8211; a konkretnie temat Stanfordzkiego eksperymentu więziennego (&#8220;Stanford Prison Experiment&#8221;). Film z 2001 roku nakręcił niemiecki reżyser Oliver Hirschbiegel. Jakie wrażenia? Film jest interesujący, a dla tych, którzy o Efekcie Lucyfera cokolwiek wiedzą &#8211; to wizualne przedstawienie wyników eksperymentu. <strong>Będą spoilery, ale jeśli film opiera się na tak powszechnie znanych badaniach, to czy może być inaczej?</strong></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-932" title="das-experiment-00" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/das-experiment-00.jpg" alt="das-experiment-00" width="485" height="266" /><span id="more-931"></span></p>
<p>Bohaterem jest Terek &#8211; taksówkarz i były dziennikarz, który postanawia wziąć udział w badaniu i zarobić przy tym niezłą kasę. To, czego można się było spodziewać po takim temacie to zbyt duża pewność siebie, która charakteryzuje Tereka. Eksperyment musi również okazać się dramatyczny w skutkach (bardziej, niż w rzeczywistości), abyśmy mieli do czynienia z psychologicznym thrillerem, a nie filmem dokumentalnym. Nie będę opisywał szczegółów badań, które stały się podstawą do zrobienia tego filmu (liczę, że tekst w zestawieniu z poprzednim tego nie wymaga). Skupię się na fabule oraz tym, co najbardziej rzuciło mi się w oczy.</p>
<h2>Więźniowie</h2>
<p>Ci uczestnicy eksperymentu początkowo zachowywali się beztrosko, na luzie a czasami wręcz prowokująco. Przypominało mi to grupę gimnazjalistów, którzy na wakacyjnym obozie usilnie chcą pokazać swój brak akceptacji dla narzucanych zasad. Ten stan się kończy, kiedy strażnicy zaczęli odgrywać swoją rolę oraz silnie czuć potrzebę opanowania buntu i agresji ze strony więźniów.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-935" title="das-experiment-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/das-experiment-02.jpg" alt="das-experiment-02" width="485" height="283" /></p>
<p>I tak właśnie więźniowie zaczęli doznawać nowej sytuacji &#8211; poniżenia, które miało im odebrać siłę do stawiania oporu (golenie głowy, sprzątanie kibla a w końcu bicie i pokazywanie sejfu, w którym najwięksi buntownicy mieli zostać zamknięci). Pojawił się rzeczywisty strach i rzeczywista agresja.</p>
<h2>Strażnicy</h2>
<p>Strażnicy wyraźnie się podzielili na tych, którzy za główne zadanie obrali sobie ujarzmienie więźniów za wszelką cenę, ale też na tych, którzy starali się pomóc więźniom (mniejszość). Pierwsza z grup walczyła o utrzymanie swoich pozycji i tak bardzo wczuła się w swoją rolę, że wręcz &#8220;czuła&#8221; się prawdziwymi, więziennymi strażnikami. To doprowadziło do ofiary śmiertelnej (wizja reżysera niezgodna z rzeczywistymi wynikami eksperymentu) oraz próby gwałtu (również wizja reżysera).</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-933" title="das-experiment-03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/das-experiment-03.jpg" alt="das-experiment-03" width="485" height="291" /></p>
<p>Hirschbiegel poszedł jeszcze dalej w swojej interpretacji. Strażnicy tak bardzo poczuli przymus utrzymania porządku w &#8220;więzieniu&#8221;, że zaczęli przejmować kontrolę nad całym badaniem. Filmową ofiarą musiał się również stać ten, który badanie zainicjował.</p>
<h2>Co o tym myślę?</h2>
<p>Hirschbiegel rzucił się na ciekawy i kontrowersyjny temat (jego film został nominowany przez Niemcy do Oscara w kategorii najlepszy film zagraniczny) i starał się o kompromis. Kompromis między wynikami badań a widzem, który może oczekiwać zgrabnej, dramatycznej historii. Czy rzeczywiste wyniki przeprowadzonego eksperymentu mogły być dla niego ciekawe?</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-936" title="das-experiment-05" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/das-experiment-05.jpg" alt="das-experiment-05" width="485" height="326" /></p>
<p>Wniosek kolejny &#8211; to film, a nie dokument. Miał przeszmuglować wyniki eksperymentu w formie, która miała dać widzowi do myślenia. Czy to się udało?</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-934" title="das-experiment-04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/das-experiment-04.jpg" alt="das-experiment-04" width="484" height="280" /><br />
Gdybym nie wiedział nic o Efekcie Lucyfera i Stanfordzkim eksperymencie więziennym &#8211; mógłbym odebrać film jako wizję reżysera. Coś, w co można uwierzyć, ale czemu niekoniecznie trzeba zaufać. Jeśli wiem o tym więcej &#8211; film staje się czymś, co ma przekazać jakąś myśl / wniosek, ale robi to w sposób podporządkowany dla widza. No, ale czego się spodziewałem po filmie, który nie jest dokumentem?</p>
<p><strong>Podsumowując, &#8220;Das Experiment&#8221; to film dla tych pierwszych, nieznających tematów widzów, którzy mają poznać temat i dowiedzieć się, że coś (mniej drastycznego, ale równie ważnego) wydarzyło się w rzeczywistości. Za sprawą Philipa Zimbardo, do którego pewnie jeszcze nie raz powrócę na swoim blogu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/07/28/das-experiment-o-efekcie-lucyfera-raz-jeszcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Droga do szczęścia (Revolutionary Road), trudna i wyboista</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/07/07/droga-do-szczescia-revolutionary-road-trudna-i-wyboista/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/07/07/droga-do-szczescia-revolutionary-road-trudna-i-wyboista/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Jul 2009 14:32:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Kate Winslet]]></category>
		<category><![CDATA[Leonardo DiCaprio]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=822</guid>
		<description><![CDATA[Kate Winslet i Leonardo DiCaprio ponownie razem w jednym filmie. I to filmie dobrym (a nawet bardzo dobrym), opowiadającym o szczęściu, które tak bardzo chcemy osiągnąć, a które tak ciężko osiągnąć. &#8220;Droga do szczęścia&#8221; to adaptacja książki Richarda Yatesa. Kate Winslet, której nie widzieliśmy ponad dwa lata w żadnym filmie pokazała aktorstwo na światowym poziomie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><span class="drop">K</span>ate Winslet i Leonardo DiCaprio ponownie razem w jednym filmie. I to filmie dobrym (a nawet bardzo dobrym), opowiadającym o szczęściu, które tak bardzo chcemy osiągnąć, a które tak ciężko osiągnąć. &#8220;Droga do szczęścia&#8221; to adaptacja książki Richarda Yatesa. Kate Winslet, której nie widzieliśmy ponad dwa lata w żadnym filmie pokazała aktorstwo na światowym poziomie, a jej role Hanny Schmitz (&#8220;Lektor&#8221;) oraz April Wheeler (&#8220;Droga do szczęścia&#8221;) oczarowały mnie doszczętnie.</p>
<p class="MsoNormal"><img class="aligncenter size-full wp-image-823" title="revolutionary-road-04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/revolutionary-road-04.jpg" alt="revolutionary-road-04" width="500" height="359" /></p>
<p class="MsoNormal"><span id="more-822"></span></p>
<p class="MsoNormal">&#8220;Droga do szczęścia&#8221; to film o młodym małżeństwie, którego życie to niespełnienie i frustracja. April to kura domowa, która kiedyś marzyła o zawodzie aktorki. Frank z młodego i pełnego energii mężczyzny stał się trybikiem i utknął w korporacji, gdzie ma nudną biurową pracę. Oboje żyją w ciągłym napięciu i świadomości tego, że ich życie znacznie różni się od tego, które sobie kiedyś wymarzyli.</p>
<p class="MsoNormal"><img class="aligncenter size-full wp-image-824" title="revolutionary-road-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/revolutionary-road-02.jpg" alt="revolutionary-road-02" width="500" height="369" /></p>
<p class="MsoNormal">April wpada na pomysł, który ma wszystko zmienić. Oderwać Franka od męczącej pracy i ją samą od nudnego, domowego życia. Lekarstwem ma być ucieczka do Paryża i całkowita zmiana codzienności. Dla Franka byłaby to szansa na zrealizowanie dawnego marzenia. Dla April &#8211; szansa na ciekawsze życie z większą ilością emocji i satysfakcji.</p>
<p class="MsoNormal"><img class="aligncenter size-full wp-image-825" title="revolutionary-road-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/revolutionary-road-01.jpg" alt="revolutionary-road-01" width="500" height="327" /></p>
<p class="MsoNormal">Droga do szczęścia jest jednak wyboista i trudna. Tak Frank, jak i April zaczynają coraz bardziej kryć w sobie to, co czują i myślą. Pomysł na zrewolucjonizowanie ich małżeńskiego życia staje się szczególnie problemowy w momencie, kiedy Frank przypadkiem otrzymuje propozycję awansu w swojej firmie.</p>
<p class="MsoNormal">I na tym zakończmy opisywanie fabuły tego dobrego filmu, który w bardzo ciekawy sposób przedstawia proces, w którym bliscy sobie ludzie zaczynają stawać się dla siebie obcy. Kochając się i myśląc o szczęściu, zaczynają czuć wobec siebie obojętność.</p>
<p class="MsoNormal"><img class="aligncenter size-full wp-image-826" title="revolutionary-road-03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/07/revolutionary-road-03.jpg" alt="revolutionary-road-03" width="500" height="363" /></p>
<p class="MsoNormal">Winslet i Di Caprio zagrali dobrze, w dobrym filmie, który został dobrze wyreżyserowany. I który opowiada o ważnych rzeczach, których czasami nie jesteśmy w stanie zauważyć. O intymnej relacji między dwojgiem ludzi, która (jeśli nie jest pielęgnowana lub jeśli przygniata ją frustracja) potrafi niepostrzeżenie rozpaść się i żadne wyobrażenie szczęścia nie będzie jej w stanie uratować.</p>
<p class="MsoNormal">Gorąco polecam, chociaż to film bardzo smutny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/07/07/droga-do-szczescia-revolutionary-road-trudna-i-wyboista/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lektor</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/05/20/lektor/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/05/20/lektor/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 May 2009 11:02:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kinematograf]]></category>
		<category><![CDATA[David Kross]]></category>
		<category><![CDATA[Kate Winslet]]></category>
		<category><![CDATA[Oskary 2009]]></category>
		<category><![CDATA[Ralph Fiennes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=657</guid>
		<description><![CDATA[Nadrabiam zaległości pooskarowe. Po &#8220;Slumdog Millionare&#8221; (o którym można powiedzieć tylko tyle, że to film niezły, a nawet dobry &#8211; nic więcej) padło na &#8220;Lektora&#8221; &#8211; film zupełnie inny. I taki, który ciężko mi było jednoznacznie ocenić i ogarnąć w głowie. Film pozostawia po sobie chaos i wiele miejsca na pytania, które czasami nawet ciężko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">N</span>adrabiam zaległości pooskarowe. Po &#8220;Slumdog Millionare&#8221; (o którym można powiedzieć tylko tyle, że to film niezły, a nawet dobry &#8211; nic więcej) padło na &#8220;Lektora&#8221; &#8211; film zupełnie inny. I taki, który ciężko mi było jednoznacznie ocenić i ogarnąć w głowie. Film pozostawia po sobie chaos i wiele miejsca na pytania, które czasami nawet ciężko sformułować. I taka właśnie była moja reakcja po obejrzeniu &#8220;Lektora&#8221; w ramach DKF w kinie Rialto.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-659" title="lektor-the-reader-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/lektor-the-reader-01.jpg" alt="lektor-the-reader-01" width="500" height="307" /><span id="more-657"></span></p>
<p>Film udało mi się obejrzeć bez wcześniejszych trailerów i spoilerów (w tym poście one się pojawią). Praktycznie jedyną informacją, którą wcześniej wiedziałem &#8211; był Oskar dla  Kate Winslet (moim zdaniem zasłużony). Winslet gra tu trzydziestoparoletnią kobietę, której droga do domu krzyżuje się z drogą 15-letniego Michaela Berga (świetny David Kross). Mało znaczące wydarzenie sprawia, że nastolatek zakochuje się w tajemniczej i zdystansowanej do ludzi Hannie Schmitz. Uczucie Michaela przeradza się w romans. Dla niego to pierwszy, tak silny związek z kobietą. Dla niej &#8211; szansa na ciepło ze strony drugiej osoby.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-661" title="lektor-the-reader-04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/lektor-the-reader-04.jpg" alt="lektor-the-reader-04" width="499" height="280" /></p>
<p>Tak mógłby zacząć się banalny film o zakazanej miłości. Ale to dopiero wstęp do całej opowieści, której przebłyski widzimy kilkadziesiąt lat później &#8211; poznając Michaela jako mężczyznę w średnim wieku (Ralph Fiennes), który nigdy nie potrafił otworzyć się przed kolejnymi osobami w swoim życiu. Co się wydarzyło?</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-662" title="lektor-the-reader-05" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/lektor-the-reader-05.jpg" alt="lektor-the-reader-05" width="500" height="278" /></p>
<p>Letni romans kończy się w dniu 16-tych urodzin Michaela. Wtedy też Hanna niespodziewanie znika z jego życia bez śladu. Widzowi natomiast pozostawia wiadomość, że jest analfabetką (co ukrywa przed wszystkimi dookoła). Nieświadomy tego Michael podczas tego romansu czytał jej na głos kolejne książki myśląc, że Hanna chce słuchać właśnie jego. Dla niej jednak był to kontakt z czymś wcześniej nieznanym &#8211; literaturą.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-663" title="lektor-the-reader-07" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/lektor-the-reader-07.jpg" alt="lektor-the-reader-07" width="500" height="304" /></p>
<p>Michaela ponownie spotykamy kilka lat później. Jest studentem prawa, który w ramach zajęć pojawia się na sali sądowej, gdzie ma miejsce rozprawa w sprawie strażniczek  z obozu w Auschwitz. To moment, kiedy Michael widzi Hannę ponownie. Na ławie oskarżonych.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-667" title="lektor-the-reader-06" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/lektor-the-reader-06.jpg" alt="lektor-the-reader-06" width="499" height="275" /></p>
<p>Film doskonale plącze opowieść młodzieńczego romansu z tak ważnymi wydarzeniami historycznymi. Kobieta, która tak silnie odcisnęła się na jego młodzieńczości &#8211; była oskarżona o dopuszczenie do śmierci setek Żydów w obozie koncentracyjnym. To, jak wielkie spustoszenie spowodowało to w głowie Berga &#8211; możemy sobie tylko wyobrazić.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-668" title="lektor-the-reader-031" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/lektor-the-reader-031.jpg" alt="lektor-the-reader-031" width="500" height="328" /></p>
<p>I na tym zakończę opisywanie fabuły filmu, który po prostu warto zobaczyć. Filmu, który nie jest wierną dokumentacją zbrodni wojennych, ale stara nam sie pokazać ten temat z nieco innego punktu widzenia. Michael wie, że Hanna skrzywdziła wiele niewinnych osób. Sam też został przez nią skrzywdzony, ale w zupełnie innym kontekście. Będąc świadkiem procesu ma przed sobą niezwykle trudne zadanie &#8211; zderzyć ze sobą obraz Hanny-kochanki z obrazem koszmaru obozów koncentracyjnych, w którym ona uczestniczyła.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-669" title="lektor-the-reader-08" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/lektor-the-reader-08.jpg" alt="lektor-the-reader-08" width="499" height="318" /></p>
<p>Film może razić kilkoma niedociągnięciami, jak niezrozumiale szybki początek romansu Hanny i Michaela czy też pomieszanie czasoprzestrzeni, które w filmie mogą być dla jednych atutem, a dla innych &#8211; sporym mankamentem. Ale film ma też swoje mocne strony. To przede wszystkim inteligentnie opowiedziana historia, która w wielu momentach potrafi wywołać chaos u widza. To doskonała rola Winslet i świetna gra Fiennesa, który w roli opróżnionego z emocji mężczyzny sprawdził się doskonale. Jestem też bardzo ciekawy kolejnych wcieleń filmowych Davida Crossa (młody Michael Berg).</p>
<p>Warto.</p>
<p><center><object width="450" height="314"><param name="movie" value="http://www.traileraddict.com/emd/7172"><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><param name="wmode" value="transparent"></param><param name="allowfullscreen" value="true"></param><embed src="http://www.traileraddict.com/emd/7172" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="450" height="314"></embed></object></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/05/20/lektor/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gran Torino, czyli zagraj to jeszcze raz, Clint&#8230;</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/05/05/gran-torino-czyli-zagraj-to-jeszcze-raz-clint/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/05/05/gran-torino-czyli-zagraj-to-jeszcze-raz-clint/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 May 2009 04:41:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Brudny Harry]]></category>
		<category><![CDATA[Clint Eastwood]]></category>
		<category><![CDATA[Gran Torino]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Scorsese]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=583</guid>
		<description><![CDATA[Nigdy nie zapomnę miny Martina Scorsese (1942), który usłyszał, że najlepszym reżyserem w 2005 roku został Clint Eastwood (1930), który (jak rasowy, czarny koń wyścigów o statuetkę) zdystansował &#8220;Aviatora&#8221; swoim dziełem &#8220;Za wszelką cenę&#8221;. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej mówiono o tym, że zasłużony Scorsese (Taksówkarz, Wściekły byk, Chłopcy z ferajny, Wiek niewinności) musi w końcu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">N</span>igdy nie zapomnę miny Martina Scorsese (1942), który usłyszał, że najlepszym reżyserem w 2005 roku został Clint Eastwood (1930), który (jak rasowy, czarny koń wyścigów o statuetkę) zdystansował &#8220;Aviatora&#8221; swoim dziełem &#8220;Za wszelką cenę&#8221;. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej mówiono o tym, że zasłużony Scorsese (Taksówkarz, Wściekły byk, Chłopcy z ferajny, Wiek niewinności) musi w końcu zdobyć swojego pierwszego Oscara (na zrobienie &#8220;Aviatora&#8221; dostał gigantyczny budżet). Tak praktycznie rozpoczęła się nowa era w historii Clinta &#8211; reżysera i aktora, który okazał się jak dobre, dojrzałe i wytrawne wino. I filmem &#8220;Gran Torino&#8221; pokazał swoją klasę.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-584" title="gran-torino-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/gran-torino-02.jpg" alt="gran-torino-02" width="500" height="311" /></p>
<p><span id="more-583"></span>Zacznijmy od fabuły. Clint gra w swoim filmie weterana wojny w Korei polskiego pochodzenia. Walt Kowalski ma silne korzenie rasistowskie, które zderzają się ze zmieniająca się Ameryką (zostaje &#8220;otoczony&#8221; sąsiadami imigrantami, których obecność zostaje skonfrontowana z jego uprzedzeniami).</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-585" title="gran-torino-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/gran-torino-01.jpg" alt="gran-torino-01" width="499" height="271" /></p>
<p>Urodzony w 1930 roku, Walt (w tym samym roku, co Clint) zostaje wdowcem. Stetryczały złośliwiec bezpardonowo obchodzi się z ludźmi, którzy nie przystają do jego wartości i przekonań. Aż w końcu  przychodzi moment, w którym tuż obok wprowadza się wietnamska rodzina. Walt, mocno zaczepiony w etosie Wietnamu, staje do egzaminu ze swojego życia społecznego. Wbrew własnej woli zdaje go lepiej, niż można było przypuszczać.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-586" title="gran-torino-03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/gran-torino-03.jpg" alt="gran-torino-03" width="500" height="302" /><br />
Film Eastwooda to kawałek dobrego kina, który urzeka bezpośredniością. Quasi-rasistowskie kwestie Walta tworzą komediową warstwę filmu. Emocje, które zmieniają zgorzkniałego i starego weterana &#8211; dają spore pole do tragiczno-obyczajowej historii człowieka, który nieuchronnie zbliża się do śmierci. I doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Podobnie, jak i z ciążących na nim grzechów przeszłości.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-587" title="gran-torino-05" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/gran-torino-05.jpg" alt="gran-torino-05" width="499" height="317" /><br />
Eastwood zapowiedział, że &#8220;Gran Torino&#8221; to jego pożegnanie z aktorstwem. I to stwierdzenie wymaga dodatkowego spojrzenia na ten film. <spoiler>Wymaga również zdradzenia, że Walt Kowalski ostatecznie ginie, a jego śmierć raczej należy traktować nie tylko w kategoriach (oderwanej od tego stwierdzenia) fabuły.</spoiler></p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-588" title="gran-torino-04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/gran-torino-04.jpg" alt="gran-torino-04" width="499" height="272" /><br />
Eastwood  żegna się z aktorstwem w doskonałym stylu &#8211; robiąc film, który z jednej strony ma pokazać jego heroiczną osobę (w ilu filmach Eastwood stał naprzeciw większości, która ma inne zdanie niż on?), a z drugiej jest jego pożegnaniem ze wszystkimi, którzy zetknęli się z granymi przez niego postaciami. To oczywiście może sprawiać wrażenie, że film jest bardziej familijny, jednak nic nie odbierze &#8220;Gran Torino&#8221; tego, że to film dobrze zrobiony, ciekawy i taki, którego nie można określić inaczej, jak kawał solidnego kina.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-589" title="clint-eastwood-01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/clint-eastwood-01.jpg" alt="clint-eastwood-01" width="499" height="254" /><br />
&#8220;Gran Torino&#8221; to list pożegnalny Harry&#8217;ego Callahana, sierżanta Toma Highway&#8217;a i każdego innego aktorskiego wcielenia Clinta, które zapadło nam w pamięci. I jest tam miejsce dla Walta Kowalskiego, bo film zostaje w pamięci i wyzwala spore pokłady refleksji. Czy tym filmem Clint chce nam powiedzieć, że pogodził się z nieuchronną śmiercią, do której wiekowo się zbliża? Czy chciał podkreślić to, jak bardzo czuje się &#8220;z boku&#8221; i że przez cały czas przyglądał się ograniczeniom, które dla jednostki stwarza życie wewnątrz społeczeństwa? I że jakiekolwiek byłyby to ograniczenia i jak wielką wojnę byśmy z nimi prowadzili &#8211; w końcu może przyjść czas, kiedy bycie oddanym dla innych wydaje się jedynym właściwym rozwiązaniem?</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-590" title="clint-eastwood-02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/05/clint-eastwood-02.jpg" alt="clint-eastwood-02" width="499" height="263" /><br />
Polecam &#8220;Gran Torino&#8221;. Szczególnie na wieczór, który pozwoli nam oddać się skrajnym emocjom, które pozostawia po sobie poszarpany od myśli mózg. Clint Eastwood &#8211; Aktor schodzi ze sceny niepokonany, a jego dorobek aktorski każe pochylić głowę przed człowiekiem, który nie tylko chciał być z nami szczery, ale i takie wrażenie po sobie pozostawia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/05/05/gran-torino-czyli-zagraj-to-jeszcze-raz-clint/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gomorra</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/04/07/gomorra/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/04/07/gomorra/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2009 06:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[Słowo pisane]]></category>
		<category><![CDATA[Gomorra]]></category>
		<category><![CDATA[Mafia]]></category>
		<category><![CDATA[Roberto Saviano]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Gomora to biblijne miasto, które upadło przez niegodziwość i nieokiełznaną rozpustę. Przez cyniczny brak szacunku oraz pogardę dla prawa i autorytetów. Do biblijnej Gomory zostaje przyrównana włoska mafia, dokładnie opisana w książce Roberto Saviano oraz pokazana &#8211; w filmie Matteo Garrone. Saviano tą publikacją wydał na siebie wyrok śmierci. Saviano obserwował Gomorrę z pozycji jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">G</span>omora to biblijne miasto, które upadło przez niegodziwość i nieokiełznaną rozpustę. Przez cyniczny brak szacunku oraz pogardę dla prawa i autorytetów. Do biblijnej Gomory zostaje przyrównana włoska mafia, dokładnie opisana w książce Roberto Saviano oraz pokazana &#8211; w filmie Matteo Garrone. Saviano tą publikacją wydał na siebie wyrok śmierci.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-381" title="gomorra-5" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/04/gomorra-5.jpg" alt="gomorra-5" width="497" height="279" /></p>
<p><span id="more-373"></span></p>
<p>Saviano obserwował Gomorrę z pozycji jej członka. Brał udział w jej działaniach i rejestrował w głowie wszystko, co udało mu się zapamiętać. Powstała z tego książka, która czasami wręcz w dziennikarski sposób rejestruje to, jak od środka funkcjonuje Gomorra. Mamy opisy relacji między jej członkami. Poznajemy również najmłodszych mieszkańców, którzy trafiają w struktury tej sieci powiązań.</p>
<blockquote><p>Zostają zwerbowani, gdy tylko potrafią dochować wierności klanowi. Mają wtedy od 12 do 17 lat, ich ojcowie i bracia często należą do klanu, wielu chłopców pochodzi z rodzin bezrobotnych. Są nowymi „żołnierzami&#8221; klanów kamorry neapolitańskiej. [...] Przynoszą klanom wielorakie korzyści: chłopcy dostają mniej niż połowę normalnej pensji, jaką wypłaca się dorosłym najniższej rangi, czasem tylko mają na utrzymaniu rodziców, nie obciąża ich rodzina, są zawsze dyspozycyjni, nie skarżą się, jeżeli pensja nie przychodzi punktualnie, a przede wszystkim nie mają nic przeciwko spędzaniu całych dni na ulicy.</p></blockquote>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-376" title="gomorra-3" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/04/gomorra-3.jpg" alt="gomorra-3" width="500" height="323" /></p>
<p>Jeden z ciekawszych wątków dotyczy &#8220;hartowania&#8221; młodych chłopców. Książka opisuje je dokładnie. Film pokazuje nam przekonywujący obraz.</p>
<blockquote><p>Siniaki albo śliwy, jak je nazywał, zrobiły kule z broni palnej zatrzymane przez kamizelkę o centymetr od ciała. Młodym chłopcom zakładano kamizelki kuloodporne, po czym strzelano do nich, żeby oduczyć ich strachu przed bronią palną. Nawet jeżeli ubierzesz kogoś w kamizelkę, nie możesz mieć pewności, że nie ucieknie, gdy będą do niego strzelać.</p></blockquote>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-377" title="gomorra-4" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/04/gomorra-4.jpg" alt="gomorra-4" width="499" height="331" /></p>
<p>Ci młodzi chłopcy stawali się nie tylko doskonałymi &#8220;pracownikami&#8221;. Widząc na własne oczy działania Gomorry posiadali wiedzę na wiele ciekawych tematów.</p>
<blockquote><p>Ale chłopiec znał lepiej ode mnie proces powstawania bólu i zaczął objaśniać ze szczegółami, jak prawdziwy ekspert, od jakich strzałów cierpi się najbardziej.<br />
Strzał w pierś jest bolesny, bardzo bolesny i umiera się dopiero po dziesięciu minutach. Płuca muszą się napełnić krwią, a miejsce strzału boli tak, jakby żywy ogień wypalił ci dziurę i wchodził dalej do środka. Bolą też strzały w ramiona i nogi, ale to jest taki ból, jakby ukąsił cię wąż. Jakby ukąsił i nie puszczał. A w głowę najlepiej. Nie zdążysz się zmoczyć i gówno też z ciebie nie wyjdzie. Nie będziesz przez pół godziny zwijać się z bólu na ziemi&#8230;</p></blockquote>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-378" title="gomorra-1" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/04/gomorra-1.jpg" alt="gomorra-1" width="500" height="298" /></p>
<p>Bardzo ciekawy wątek w książce Saviano stanowi historia Pasquale &#8211; pracownika jednej z fabryk produkujących wysokiej jakości ekskluzywne ubrania. Pasquale był niesamowitym krawcem, spod którego ręki wychodziły wręcz dzieła doskonałe.</p>
<blockquote><p>Spotkałem Pasquale dwa miesiące później. Zrobili z niego kierowcę. [...] Najlepszy krawiec na świecie jeździł dla kamorry ciężarówką między Secondigliano a Lago di Garda. Zaprosił mnie na obiad [...] Nie miał pogodnej twarzy jak kiedyś; wybrał to zajęcie, żeby zrobić na złość swojemu losowi, żeby dać kopniaka w tyłek własnemu życiu. Nie wytrzymał. [...] Podczas obiadu wstał od stołu, żeby przywitać się z jakimś znajomym. Przy talerzu zostawił portfel. Wystawała z niego strona z gazety złożona na czworo. Rozprostowałem ją. Było na niej zdjęcie Angeliny Jolie ubranej na biało.</p></blockquote>
<p>Pasquale na zdjęciu widział swoje dzieło. On, nikomu nieznany krawiec, uszył suknię, którą zobaczyły setki milionów ludzi na świecie (w filmie była to suknia Scarlett Johanson &#8211; w książce Angeliny Jolie).</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-380" title="gomorra-7" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/04/gomorra-7.jpg" alt="gomorra-7" width="500" height="336" /></p>
<p>Film Gomorra jest zrobiony przyzwoicie. Nie jest to co prawda dokładne odzwierciedlenie książki, ale przemieszanie ze sobą kilku istotniejszych wątków, które ułożyły się w spójną historię ze świata Gomorry. Jeśli przeczytasz książkę, a następnie obejrzysz film &#8211; obraz dopełni w twojej głowie ogrom informacji, który przekazuje nam Saviano. Informacje te zaczynają mieć wizualną przestrzeń, konkretne twarze oraz bardziej namacalną atmosferę.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-379" title="gomorra-2" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/04/gomorra-2.jpg" alt="gomorra-2" width="500" height="337" /></p>
<p>Bez książki film to dobre, aczkolwiek przydługawe kino (135 min). Ja, oglądając ten film i mając w pamięci książkę &#8211; czułem, jakbym trafił do świata, w którym reguły działania Gomorry są już dla mnie rozpoznawalne. Opowiadana w filmie historia nie była już wydartą z kontekstu opowieścią o Włoszech, jakich nie poznamy z telewizji i gazet. Miała swoje drugie dno, opowiedziane przez Roberto Saviano w sposób obrazowy i niezwykle autentyczny.</p>
<p>I w takiej właśnie kolejności (książka, a następnie film) warto poznać Gomorrę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/04/07/gomorra/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wristcutters: A Love Story (Pizzeria Kamikaze)</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/02/05/wristcutters-a-love-story-pizzeria-kamikaze/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/02/05/wristcutters-a-love-story-pizzeria-kamikaze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Feb 2009 13:56:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[2006]]></category>
		<category><![CDATA[Etgar Keret]]></category>
		<category><![CDATA[Gogol Bordello]]></category>
		<category><![CDATA[Goran Dukić]]></category>
		<category><![CDATA[Shannyn Sossamon]]></category>
		<category><![CDATA[Tom Waits]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=172</guid>
		<description><![CDATA[W 2006 roku mało znany reżyser &#8211; Goran Dukić, zrobił film, który dał mu aż trzy nagrody (Najlepszy dramat w Sundance i Najlepszy debiut scenariuszowy / Najlepszy film debiutancki na Film Independent). A wszystko za sprawą ekranizacji zbioru opowiadań &#8220;Pizzeria &#8220;Kamikadze&#8221; izraelskiego poety i prozaika &#8211; Etgara Kereta. Główny bohater, Zia (Patrick Fugit), popełnia samobójstwo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">W</span> 2006 roku mało znany reżyser &#8211; Goran Dukić, zrobił film, który dał mu aż trzy nagrody (Najlepszy dramat w Sundance i Najlepszy debiut scenariuszowy / Najlepszy film debiutancki na Film Independent). A wszystko za sprawą ekranizacji zbioru opowiadań &#8220;Pizzeria &#8220;Kamikadze&#8221; izraelskiego poety i prozaika &#8211; Etgara Kereta.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-174" title="wc000" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/02/wc000.jpg" alt="wc000" width="500" height="259" /></p>
<p><span id="more-172"></span></p>
<p>Główny bohater, Zia (Patrick Fugit), popełnia samobójstwo i ląduje w świecie zamieszkanym przez duchy samobójców. To świat, w którym nikt się nie uśmiecha i w którym wszyscy prowadzą szare, monotonne życie. Tam poznaje Eugene (Shea Whigham), który mieszka w świecie dla samobójców z całą swoją rodziną.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-182" title="wc005" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/02/wc005.jpg" alt="wc005" width="499" height="226" /></p>
<p>Zia nagle się dowiaduje, że w świecie samobójców jest też jego dziewczyna &#8211; Desiree (Leslie Bibb). Razem z Eugene wyrusza na jej poszukiwanie. Przemierzając opustoszałą krainę samochodem spotykają Mikal (Shannyn Sossamon) &#8211; dziewczynę, która twierdzi, że pojawiła się w tym świecie przez przypadek i szuka Kierownictwa, które pomoże jej wrócić do poprzedniego świata żywych&#8230;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-177" title="wc002" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/02/wc002.jpg" alt="wc002" width="500" height="221" /></p>
<p>Dukiciowi udało się zrobić porządny film, który ogląda się z przyjemnością i zainteresowaniem. Mimo, iż to on był autorem scenariusza &#8211; warto podkreślić źródło inspiracji, czyli prozę Kereta. Dzięki niej właśnie film ma niebanalną fabułę i w ciekawy sposób prezentuje świat, który posiada własne prawa i który potrafi zafunkcjonować w naszej wyobraźni.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-179" title="wc004" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/02/wc004.jpg" alt="wc004" width="500" height="265" /></p>
<p>A jeśli dodamy do tego świetnie dobraną ścieżkę dźwiękową z utworami m. in. Toma Waitsa (wystąpił też w filmie), Joy Division czy świetnego Gogol Bordello &#8211; otrzymamy niezłe kino, które jest warte polecenia. I które bardzo polecam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/02/05/wristcutters-a-love-story-pizzeria-kamikaze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Happy Go Lucky, czyli co nas zanudza</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/28/happy-go-lucky-czyli-co-nas-zanudza/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/28/happy-go-lucky-czyli-co-nas-zanudza/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2009 18:19:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Raczej strata czasu]]></category>
		<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[Eddie Marsan]]></category>
		<category><![CDATA[Mike Leigh]]></category>
		<category><![CDATA[Sally Hawkins]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=116</guid>
		<description><![CDATA[Mike Leigh postanowił zrobić film, który uszczęśliwi widza i sprawi, że będzie on uśmiechnięty od ucha do ucha. To, co mu się udało, to nakręcić film momentami zabawny, jednak w gruncie rzeczy &#8211; bez konkretnej fabuły i z na siłę przerysowaną główną bohaterką &#8211; Poppy (Sally Hawkins), która momentami może irytować. 118 minut filmu z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">M</span>ike Leigh postanowił zrobić film, który uszczęśliwi widza i sprawi, że będzie on uśmiechnięty od ucha do ucha. To, co mu się udało, to nakręcić film momentami zabawny, jednak w gruncie rzeczy &#8211; bez konkretnej fabuły i z na siłę przerysowaną główną bohaterką &#8211; Poppy (Sally Hawkins), która momentami może irytować.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-119" title="hgl_02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/hgl_02.jpg" alt="hgl_02" width="500" height="239" /></p>
<p><span id="more-116"></span>118 minut filmu z życia Poppy &#8211; nauczycielki, która mieszka ze swoją przyjaciółką z pracy i od zawsze czeka na mężczyznę swojego życia. Z uśmiechem i otwartością podchodząca do wszelkich wydarzeń, które ją spotykają. Minusem tej opowieści okazuje się jednak scenariusz, który początkowo uwzględnia praktycznie tylko i wyłącznie postać Poppy i na siłę prezentuje ją ze wszystkich możliwych stron jej życia. Szkoda, bo traci na tym fabuła, której tak naprawdę w całym filmie jest niewiele.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-120" title="hgl_011" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/hgl_011.jpg" alt="hgl_011" width="500" height="226" /></p>
<p>Pierwsza część filmu jest nudna. Główna bohaterka jest dziecinna, zachowuje się nietypowo, a całość jest ciężkostrawna. Z drugiej strony rozumiem zamierzenie reżysera, który chciał przeciwstawić ze sobą dwa odmienne światy &#8211; codzienną rzeczywistość oraz świat-azyl według Poppy &#8211; zupełnie odmienny od tego pierwszego. I to z pewnością się udało, jednak&#8230; kolejne sceny skupiają się na tym, żeby na siłę przekonać widza o tym, jak bardzo odmienna i radosna w swoim świecie jest Poppy. I film mógłby zmęczyć bardzo, gdyby nie wątek z nauką jazdy. Tu ciekawą postać Scotta stworzył Eddie Marsan &#8211; być może kojarzony jako dalszoplanowa postać w takich filmach, jak <strong>21 gramów</strong>, <strong>V jak Vendetta</strong>, <strong>Iluzjonista </strong>czy <strong>Hancock</strong>. Scott uczy Poppy prowadzenia samochodu, będąc przy tym autystycznym i demonicznym odmieńcem, który naprawdę potrafi rozbawić na tle optymistycznego usposobienia Poppy. Enraha!</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-122" title="hgl_03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/hgl_03.jpg" alt="hgl_03" width="499" height="258" /></p>
<p>Obok tego wątku mamy też inne, czasami zbyt luźno (lub wcale) ze sobą powiązane. Za najbardziej nietrafiony uważam spotkanie Poppy z bezdomnym &#8211; wątek, który pojawia się znikąd i kończy się nie wnosząc nic ciekawego do całości.  Do tego dodajmy kilka dłuższych dialogów, które bardziej mają nam pokazać sposób myślenia Poppy, niż przedstawić pewną opowieść. Mimo że wśród tych oderwanych od siebie wątków pojawiają się i całkiem zabawne &#8211; jak nauka tańca flamenco.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-123" title="hgl_04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/hgl_04.jpg" alt="hgl_04" width="499" height="259" /></p>
<p>Nie, film nie jest aż tak nudny (może pierwsza część). Określanie go w mediach jako połączenie Amelii i Bridget Jones uważam tylko i wyłącznie za chwyt marketingowy, w którym użyto tytułów-skojarzeń. Film jest &#8220;do obejrzenia&#8221; i jedyne, co może zagwarantować &#8211; to kilka dobrych scen, w których możemy się głośno zaśmiać i dobrze pobawić. Całość nie jest jednak dziełem ani na miarę Amelii, ani dziennika Bridget.</p>
<p>Chociaż kiedyś pewnie obejrzę &#8220;Happy Go Lucky&#8221; po raz drugi. Z uwagi na słabą fabułę i kilka bezsensownych wątków &#8211; nie będzie to jednak zbyt szybko.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/28/happy-go-lucky-czyli-co-nas-zanudza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa filmy o tym, że wszystko się może spieprzyć&#8230;</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/24/dwa-filmy-o-tym-ze-wszystko-sie-moze-spieprzyc/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/24/dwa-filmy-o-tym-ze-wszystko-sie-moze-spieprzyc/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 17:02:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Bracia Coen]]></category>
		<category><![CDATA[Brad Pitt]]></category>
		<category><![CDATA[Ethan Hawke]]></category>
		<category><![CDATA[George Clooney]]></category>
		<category><![CDATA[John Malkovich]]></category>
		<category><![CDATA[Philip Seymour Hoffman]]></category>
		<category><![CDATA[Sydney Lumet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://marsel.webbo.pl/?p=104</guid>
		<description><![CDATA[Filmy &#8211; &#8220;Tajne przez poufne&#8221; braci Coen oraz &#8220;Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz&#8221; Sydneya Lumeta. Pierwszy z doskonałą obsadą &#8211; Clooney, Malkovich, Pitt i Swinton. Drugi &#8211; ze świetnym Philipem Seymourem Hoffmanem&#8230; Bracia Coen tym razem postawili na komedię kryminalną. Wykorzystali do tego Johna Malkovicha (w filmie jako Osbourne Cox), którego wrzucili w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">F</span>ilmy &#8211; &#8220;<strong>Tajne przez poufne</strong>&#8221; braci Coen oraz &#8220;<strong>Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz</strong>&#8221; Sydneya Lumeta. Pierwszy z doskonałą obsadą &#8211; Clooney, Malkovich, Pitt i Swinton. Drugi &#8211; ze świetnym Philipem Seymourem Hoffmanem&#8230;</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-105" title="cl01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/cl01.jpg" alt="cl01" width="500" height="249" /><br />
<span id="more-104"></span>Bracia Coen tym razem postawili na komedię kryminalną. Wykorzystali do tego Johna Malkovicha (w filmie jako Osbourne Cox), którego wrzucili w ciąg niezrozumiałych dla niego, przypadkowych zdarzeń. A wszystko rozpoczyna się od drobnego faktu &#8211; Malkovich traci pracę. Później okazuje się, że jego żona ma romans z szeryfem w Ministerstwie Skarbu (Clooney), a jego (w gruncie rzeczy mało wartościowe) opisy poufnych wydarzeń trafiają w ręce dwóch pracowników siłowni &#8211; Litzke (Frances McDormand) i Chada Feldheimera (Brad Pitt), którzy postanawiają zarobić na tym dobre pieniądze. Biorąc pod uwagę, że Feldheimer jest specyficznym, głupkowatym i odjechanym kolesiem &#8211; mógł go zagrać tylko Brad Pitt.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-106" title="cl02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/cl02.jpg" alt="cl02" width="500" height="269" /><br />
Z kolei w filmie Lumeta akcja opiera się na napadzie na sklep jubilerski, który planują dwaj bracia. Plan wydaje się im o tyle pewny, że jest to sklep ich rodziców, więc doskonale znają miejsce napadu. Już na samym początku dowiadujemy się, że skok się nie udaje, a jeden z zamaskowanych złodziei ginie &#8211; zastrzelony przez starszą kobietę. I od tego momentu wszystko, co może się spieprzyć, pieprzy się. Młodszy z braci, Hank (Ethan Hawke), zostawia ślady w wynajętym aucie a zwerbowany przez niego do napadu Bobby Lasorda ginie. Oczywiście mści się to na całym planie, bo doprowadza Hanka do sytuacji, w której zostaje on szantażowany przez brata wdowy po Bobby&#8217;m. Z drugiej strony mamy Andy&#8217;iego (Philip Seymour Hoffman), który nie tylko zaczyna mieć problemy w pracy, ale także z żoną (Marisa Tomei), która zdradza go a Hankiem. W dodatku starsza kobieta, która zostaje bardzo poważnie postrzelona podczas napadu &#8211; okazuje się matką Hanka i Andy&#8217;iego.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-107" title="cl03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/cl03.jpg" alt="cl03" width="500" height="258" /><br />
Jeśli coś sie może spieprzyć, spieprzy się prędzej niż uważasz. To wydaje się prawdą, która w obu filmach odgrywa pierwszoplanową rolę. W przypadku &#8220;Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz&#8221; mamy do czynienia z kryzysem ojcowskim, który doprowadza synów do katastrofy. U braci Coen &#8211; kolejne ofiary pseudoszpiegowskiej intrygi, w której ostatecznie wygrywa&#8230; Litzke, zdobywając fundusze na upragnione operacje plastyczne.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-108" title="cl04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/cl04.jpg" alt="cl04" width="500" height="237" /><br />
Oba filmy różnią się od siebie formą. Film Coen&#8217;ów jest ciekawie opowiedzianą historią z wartką akcją. Film Lumeta odrzuca chronologię zdarzeń i pokazuje nam niekiedy te same sytuacje z punktu widzenia różnych bohaterów. Czas akcji &#8220;skacze&#8221; do dni przed i po napadzie, co tworzy wrażenie długiej (i czasami nużącej) historii, która tak naprawdę ostatecznie kończy się za szybko i nie rozwiązuje wszystkich kwesti (co się stało z Hankiem?).</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-109" title="cl05" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/cl05.jpg" alt="cl05" width="500" height="245" /><br />
Z obu &#8211; najlepiej będę wspominał film Coenów. I nie tylko za niezłą obsadę, która poza nazwiskami zostawiła też sporo dobrego aktorstwa. To kolejny film braci Coen, który serwuje nam kino wysokiej jakości, przy którym możemy ciekawie spędzić czas.</p>
<p>Coen&#8217;owie w przewadze liczebnej dystansują Lumeta, który stworzył dzieło ciekawe, ale i takie, któremu daleko do Wielkiego, Dobrego Kina.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/24/dwa-filmy-o-tym-ze-wszystko-sie-moze-spieprzyc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Man from Earth&#8230;</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/22/man-from-earth/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/22/man-from-earth/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 00:09:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[2007]]></category>
		<category><![CDATA[Man from earth]]></category>
		<category><![CDATA[Tony Todd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://webbo.pl/marsel/?p=93</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli chcesz zobaczyć w miarę ciekawy, niskobudżetowy film &#8211; twój wybór może paść na &#8220;Man from Earth&#8220;. Dlaczego? Bo mimo wizualnej i aktorskiej oszczędności film ma koncept, który na jakimś poziomie się sprawdził. Można obejrzeć. Można się zaciekawić. Od strony technicznej film może zniechęcić. Cała akcja dzieje się w jednym miejscu, a większość dialogów odbywa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">J</span>eśli chcesz zobaczyć w miarę ciekawy, niskobudżetowy film &#8211; twój wybór może paść na &#8220;<strong>Man from Earth</strong>&#8220;. Dlaczego? Bo mimo wizualnej i aktorskiej oszczędności film ma koncept, który na jakimś poziomie się sprawdził. Można obejrzeć. Można się zaciekawić.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-95" title="man01" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/man01.jpg" alt="man01" width="498" height="247" /></p>
<p><span id="more-93"></span>Od strony technicznej film może zniechęcić. Cała akcja dzieje się w jednym miejscu, a większość dialogów odbywa się w jednym pomieszczeniu. Co może zainteresować? Pomysł na film, który potrafi zainteresować. Chociaż nie potrafi uchronić się przed momentami nużącymi.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-96" title="man02" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/man02.jpg" alt="man02" width="494" height="255" />Na przeciw kilku naukowców staje ten, który rezygnuje i chce totalnie zerwać z poprzednim życiem. Podczas jego pakowania się stają się oni świadkami absurdalnej opowieści o tym, że wyprowadzający się John Oldman jest&#8230; jaskiniowcem sprzed 14000 lat. Z pewnością to zdanie brzmi bardziej absurdalnie od tego, co udało się osiągnąć w filmie. John opowiada o różnych wydarzeniach ze swojej przeszłości, zahaczając o kwestie mniej i bardziej kontrowersyjne. Co jednak najbardziej podobało mi się w tym filmie &#8211; jego opowieść wywołuje reakcję i dyskusję.</p>
<p>Oszczędny w obrazie i obsadzie film staje się polem do ciekawej dyskusji między naukowcami, którzy zaczynają wierzyć w niezwykłe i proste zarazem wyjaśnienie różnych faktów. Bazujący na analizie i sprawdzonych metodach poznawczych &#8211; są bliscy uwierzenia w opowieść, którą wcześniej uznaliby za kompletnie absurdalną.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-98" title="man03" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/man03.jpg" alt="man03" width="500" height="206" />I tak sobie myślę, że nie jest istotne to, w których momentach &#8220;Man of Earth&#8221; obnaża się słabością filmów z niskim nakładem finansowym. Ważne jest to, że uderza w naturalną potrzebę człowieka &#8220;wiedzieć na pewno&#8221;. Tą, która potrafi zaraz pokazać swoje przeciwne spojrzenie &#8211; wiary, zaufania i przyjmowania tez bez jakiejkolwiek analizy.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-99" title="man04" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/man04.jpg" alt="man04" width="500" height="250" />Myślę też,  że pominę wątek biblijny, który dla jednych może wydawać się bluźnierstwem, a dla innych &#8211; relatywizmem postrzegania rzeczywistości oraz tym, jak tworzą się mity i wierzenia. Jest to jednak wątek ciekawy, w którym reżyser stara się przemycić bardzo prostą myśl &#8211; na ile jesteśmy pewni, co tak naprawdę jest dla nas niepodważalne oraz jak łatwo potrafimy się zagubić w dogmatach, które przyjęliśmy za pewnik?</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-100" title="man05" src="http://marsel.webbo.pl/wp-content/uploads/2009/01/man05.jpg" alt="man05" width="500" height="217" />Mimo słabej (moim zdaniem) końcówki &#8211; film warto zobaczyć. Chociażby dlatego, że jest ciekawą próbą nakręcenia czegoś bez angażowania efektów specjalnych, Keanu Reevesa czy też znanych z kilku filmów rocznie &#8211; twarzy Hollywood. I (jak na sporą &#8220;oszczędność&#8221;} stara się stworzyć atmosferę, która czasami potrafi porządnie przykuć uwagę. Być może dlatego obejrzenie kilku scen zniechęciło mnie przed obejrzeniem całości, a jednocześnie zaskoczyły mnie dobre noty na Filmwebie. Skusiłem się i nie żałuję. Chociaż to film jednorazowego użytku.</p>
<p>I może na koniec zacytuję erwu  z Filmweba: &#8220;Myślę, że tu nie chodzi o jakiś manifest, próbę narzucenia jakichś przekonań, co niechętni sceptycy nazwą &#8220;totalnymi bzdurami&#8221;. Film jest dyskusją spod ponadczasowego znaku zapytania &#8220;co gdyby?&#8221;. I od tej strony to szalenie ciekawy film. &#8221;</p>
<p>Zgadzam się. I polecam. Do jednorazowego użytku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/22/man-from-earth/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Vicky Cristina Barcelona, czyli Allen inny, ale w formie</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/15/vicky-cristina-barcelona-czyli-allen-inny-ale-w-formie/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/15/vicky-cristina-barcelona-czyli-allen-inny-ale-w-formie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2009 21:25:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polecam]]></category>
		<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Javier Bardem]]></category>
		<category><![CDATA[Penélope Cruz]]></category>
		<category><![CDATA[Scarlett Johansson]]></category>
		<category><![CDATA[Vicky Cristina Barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[Woody Allen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://webbo.pl/marsel/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[To niesamowite, że Allen zrobił film i nie była to komedia. Mimo, że jak zwykle &#8211; ciekawe, olśniewające dialogi. Akcja, która przyciąga uwagę. No i Barcelona, która ze Scarlett Johansson i Penélope Cruz wypadła wręcz magicznie. Ale zacznę od Javiera Bardema, który w jednym z filmów parodiuje niezłe dzieło (&#8220;Love in the Time of Cholera&#8221;), [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="drop">T</span>o niesamowite, że Allen zrobił film i nie była to komedia. Mimo, że jak zwykle &#8211; ciekawe, olśniewające dialogi. Akcja, która przyciąga uwagę. No i Barcelona, która ze Scarlett Johansson i Penélope Cruz wypadła wręcz magicznie.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-48" title="vcb_01" src="http://webbo.pl/marsel/wp-content/uploads/2009/01/vcb_01.jpg" alt="vcb_01" width="500" height="275" /></p>
<p><span id="more-47"></span><br />
Ale zacznę od Javiera Bardema, który w jednym z filmów parodiuje niezłe dzieło (&#8220;Love in the Time of Cholera&#8221;), żeby pokazać wiarygodnie zimną postać (No Country for Old Men) i ostatecznie wcielić się w ciekawą rolę malarza. Czekam na kolejny film z jego udziałem, bo zaczynam się już przyzwyczajać do pozytywnych zaskoczeń i realistycznych postaci, które udaje mu się stworzyć na ekranie.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-49" title="vcb_04" src="http://webbo.pl/marsel/wp-content/uploads/2009/01/vcb_04.jpg" alt="vcb_04" width="499" height="250" /><br />
A film? Ciekawy. To słowo przychodzi mi na myśl, kiedy myślę o Vicky i Cristinie w Barcelonie. Allen przyzwyczaja do wysokiego poziomu, w którym dialogi nie są przypadkowe, a akcja doszczętnie przemyślana. Podobnie, jak i forma &#8211; podobało mi się wykorzystanie narratora, który pozwolił na zagęszczenie wydarzeń.</p>
<p>Jeden mężczyzna, który trafił do serc trzech odmiennych kobiet.</p>
<ul>
<li>Racjonalnej, powściągliwej i analitycznej Vicky (Rebecca Hall).</li>
<li>Spontanicznej i podświadomie szukającej cierpienia Cristiny (Scarlett Johansson).</li>
</ul>
<p>A w tle ich zauroczenia &#8211; szalona Penélope Cruz, która (jako była żona malarza) wprowadza sporo zamieszania w relacje tej trójki.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-51" title="vcb_02" src="http://webbo.pl/marsel/wp-content/uploads/2009/01/vcb_02.jpg" alt="vcb_02" width="500" height="280" /><br />
Film rozpoczynają wakacje w Barcelonie i kończą się wraz z wyjazdem Vicky i Cristiny. Co tak naprawdę chciał pokazać Allen? W tej wielowątkowej historii pokazuje naturę różnych ludzi, którzy pod wpływem emocji potrafią dokonywać irracjonalnych wyborów.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-52" title="vcb_03" src="http://webbo.pl/marsel/wp-content/uploads/2009/01/vcb_03.jpg" alt="vcb_03" width="499" height="265" /><br />
Dorzućmy do tego niesamowitą muzykę, podkreślającą wakacyjny klimat Barcelony. Wyjdzie z tego ciekawy wieczór i pragnienie słonecznej Barcelony, tak ciekawie pokazanej przez Allena.</p>
<p><center><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VXfGodHXSvo&#038;hl=pl&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/VXfGodHXSvo&#038;hl=pl&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/15/vicky-cristina-barcelona-czyli-allen-inny-ale-w-formie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mała Moskwa, czyli co mnie podkusiło&#8230;</title>
		<link>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/14/mala-moskwa-czyli-co-mnie-podkusilo/</link>
		<comments>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/14/mala-moskwa-czyli-co-mnie-podkusilo/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Jan 2009 19:00:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marsel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Raczej strata czasu]]></category>
		<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[Legnica]]></category>
		<category><![CDATA[Mała moskwa]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[Rialto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://webbo.pl/marsel/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[Korzystając z DKF-u w Rialto postanowiłem przekonać się, czy &#8220;Mała Moskwa&#8221; rzeczywiście potrafi pozytywnie zaskoczyć (jako polska współprodukcja). I mimo wielu tak pozytywnych, jak  i negatywnych głosów &#8211; bardziej skłaniam się w stronę tych drugich. Mimo że kilka rzeczy warto by było wyciągnąć na plus&#8230; Tak, wiem &#8211; melodramat. Jednak mimo wszystko spodziewałem się bardziej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><span class="drop">K</span>orzystając z DKF-u w Rialto postanowiłem przekonać się, czy &#8220;Mała Moskwa&#8221; rzeczywiście potrafi pozytywnie zaskoczyć (jako polska współprodukcja). I mimo wielu tak pozytywnych, jak  i negatywnych głosów &#8211; bardziej skłaniam się w stronę tych drugich. Mimo że kilka rzeczy warto by było wyciągnąć na plus&#8230;</p>
<p style="text-align: left;"><img class="size-full wp-image-37 aligncenter" title="malamoskwa1" src="http://webbo.pl/marsel/wp-content/uploads/2009/01/malamoskwa1.jpg" alt="malamoskwa1" width="500" height="308" /></p>
<p style="text-align: left;"><span id="more-36"></span>Tak, wiem &#8211; melodramat. Jednak mimo wszystko spodziewałem się bardziej ambitnego kina w polskim wydaniu. A tu już na samym początku można było się poczuć w &#8220;polskim ogródku filmowym&#8221;, kiedy przez pierwsze kilka slajdów zobaczyliśmy wszystkie instytucje, którym zapewne nie trzeba było płacić za pomoc w realizacji filmu. A dalej? Nieco lepiej. Nawet ciekawe zdjęcia, które miały unieść ciężar tej opowieści i stworzyć nastrój czasów, które w przypadku Dolnego Śląska da się odczuć jeszcze dziś.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-39 aligncenter" title="malamoskwa2" src="http://webbo.pl/marsel/wp-content/uploads/2009/01/malamoskwa2.jpg" alt="malamoskwa2" width="499" height="293" /></p>
<p style="text-align: left;">Tak, pamiętam do dzisiaj radzieckich żołnierzy, którzy wieki temu zatrzymali się w sadzie obok mojego domu podczas ostatecznego opuszczania Małej Moskwy. Nie zapomnę ponurych i zdewastowanych koszarów, które wiele razy mijałem w Legnicy. I to trzeba temu filmowi przyznać &#8211; klimat dawnej Legnicy, która uginała przed wojskiem radzieckim, dało się w filmie odczuć. Szkoda, że tylko tyle.</p>
<p style="text-align: left;">Słaby scenariusz, który na siłę starał się stworzyć coś na miarę miłosnej legendy czasów, w których sowieckie imperium starało się kontrolować każdy element życia podległych obywateli. W tych warunkach miała zostać opowiedziana historia o wielkiej i niemożliwej miłości, która była skazana na tragizm i cierpienie.</p>
<p style="text-align: left;">A szkoda, że nie zrobiono z tego filmu bardziej ambitnego. Starającego się unikać patosu, a bardziej skupiającego na atmosferze tamtych czasów. I tak oto mamy łzawą historię na tle ciekawych wydarzeń, które w wielu momentach za bardzo zeszły na dalszy plan. Mamy scenariusz, który w końcowej części filmu sprawia wrażenie wręcz streszczenia romansu (sceny z udziałem Swietłany Hodczenkowej szybko przenoszą ją w różne miejsca, jakby koniecznie i szybko trzeba było przejść do rozwiązania akcji i pokazania grobu bohaterki po latach).</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-41 aligncenter" title="malamoskwa31" src="http://webbo.pl/marsel/wp-content/uploads/2009/01/malamoskwa31.jpg" alt="malamoskwa31" width="499" height="244" /></p>
<p style="text-align: left;">Szkoda, bo wyszedł z tego film koślawy. Z jednej strony starający się o wizualną stronę, a z drugiej strony &#8211; przewidywalny i nie potrafiący składnie opowiedzieć historii. Budujący ciekawy klimat dawnej Legnicy, ale i gubiący się w prowincjonalnym patosie, który raczej nie potrafi poruszyć.</p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">Szkoda &#8211; czasu, uwagi i pieniędzy, które przelatują przez polskie kino głównie pozostawiając koślawe &#8220;produkcje roku&#8221;. A jeśli już ktoś uderzy wyżej i zdobędzie środki na zrobienie porządnego filmu &#8211; znowu wyjdzie z tego napompowany &#8220;Katyń&#8221;, który nabija sobie frekwencje gimnazjalistami, którzy &#8220;muszą obejrzeć ten ważny film, zamiast siedzieć na lekcjach&#8221;.</p>
<p><object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/McMlewD_hAc&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/McMlewD_hAc&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Warto obejrzeć, ale tylko wtedy, kiedy chcemy, żeby coś nas skutecznie uśpiło w ciężki i mroźny wieczór. W pozostałych sytuacjach warto, ale omijać szerokim łukiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://marsel.webbo.pl/index.php/2009/01/14/mala-moskwa-czyli-co-mnie-podkusilo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
